Brazylijczyk, Felipe Massa odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie i powrócił na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców wyprzedzając swojego kolegę z zespołu Kimiego Raikkonena o jeden punkt. Fin startujący z trzeciej pozycji zakończył wyścig na drugim miejscu z niewielką stratą do zwycięzcy. Ostatnie miejsce na podium zajął dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso. Hiszpan skorzystał z pecha swojego kolegi z zespołu McLaren, Lewisa Hamiltona, w którego bolidzie awarii uległa prawa przednia opona na 15 okrążeń przed metą. Ostatecznie Brytyjczyk zakończył wyścig na piątej pozycji.
Udany start zanotował Robert Kubica (BMW Sauber). Polak startujący z piątej pozycji tuż po starcie zdołał wyprzedzić Fernando Alonso w pierwszym zakręcie, ale mimo posiadania mniejszej ilości paliwa w zbiorniku bolidu BMW Sauber F1.07, Kubica nie był wstanie odjechać od jadącego na piątej pozycji Nicka Heidfelda. Niemcowi także udało się wyprzedzić Fernando Alonso. Hiszpan w pierwszej fazie wyścigu zajmował szóstą pozycję.
Na prowadzeniu znajdowali się dwaj kierowcy Ferrari – Felipe Massa obronił swoją pozycję startową, a Kimi Raikkonen startujący z trzeciej pozycji zdołał wyprzedzić na dojeździe do pierwszego zakrętu Lewisa Hamiltona. Trójka pierwszych kierowców zaczęła stosunkowo szybko odjeżdżać jadącemu na czwartej pozycji kierowcy BMW Sauber.
W pierwszym zakręcie po starcie doszło do kolizji w środku stawki. Startujący z dziewiątej pozycji Jarno Trulli (Toyota) obronił swoją pozycję, ale gdy wydawało się, że sytuacja jest w miarę opanowana, to Włoch został uderzony przez jadącego na dziesiątej pozycji Giancarlo Fisichelle (Renault). Kierowca Toyoty poprzez uderzenie w tył bolidu obrócił się spadając na ostatnie miejsce w stawce. Natomiast Giancarlo Fisichella spadł na trzynastą pozycję.
Właściwie od tego momentu niewiele się działo na torze. Kierowcy ustawili się na pozycjach, które zajmowali po pierwszym okrążeniu, chociaż Jarno Trulli starał się nadrabiać stracone pozycję. Udało mu się skutecznie zaatakować Jensona Buttona (Honda), ale na tym zakończyły się szarże w wykonaniu Włocha.
Na dość wysokich miejscach jechali dwaj kierowcy zespołu Red Bull. David Coulthard zajmował dziewiątą, a Mark Webber dziesiątą pozycję. Jednak podczas dziewiątego okrążenia wyścigu problemy techniczne dopadły Australijczyka i zjechał do boksów i chwilę później wycofał się z wyścigu. Jak się później okazało był to jedyny kierowca, który nie ukończył wyścigu w Turcji.
Można było sobie zdawać sprawę z tego, że Robert Kubica ma mniejszą ilość paliwa w zbiorniku swojego bolidu, ale pewnego rodzaju zaskoczeniem było to, że już na 12 okrążeniu wyścigu Polak zawitał u swoich mechaników na wymianę opon i tankowanie. Postój kierowcy BMW Sauber w boksie trwał 8.8 sekundy, a po wyjeździe Kubica znalazł się na jedenastej pozycji tuż za Giancarlo Fisichellą (Renault).
Dopiero pięć okrążeń później na aleję serwisową do mechaników BMW Sauber zjechał Nick Heidfeld. Postój Niemca także trwał 8.8 sekundy i był bezproblemowy. Po wyjeździe z boksów Niemiec zdołał wyprzedzić Roberta Kubicę. Okrążenie później zaczęły się już zjazdy kierowców z czołówki. Dość niespodziewanie jako pierwsi kierowcy z czołówki do boksów zjechali startujący z trzeciej i czwartej pozycji Kimi Raikkonen i Fernando Alonso. Postoje obu kierowców przebiegły bez żadnych problemów i powrócili do walki. Najwięcej zyskał Fernando Alonso, ponieważ w pierwszej fazie wyścigu jechał na szóstej pozycji, ale po pierwszej serii postojów w boksach zdołał wyprzedzić dwóch kierowców BMW Sauber i awansował na czwartą pozycję.
Na 19 okrążeniu na alei serwisowej zjawił się lider wyścigu, Felipe Massa. Postój Brazylijczyka trwał 8.7 sekundy, a w jego bolidzie zmieniono opony z miękkich na miękkie, co oznaczało, że w ostatnim przejeździe będzie musiał założyć twarda mieszankę opon. W tym momencie liderem wyścigu został Lewis Hamilton, ale Brytyjczyk już okrążenie później także zawitał u swoich mechaników. Kierowca McLarena odbył dość długi postój w boksach, gdyż operacja tankowania i wymiany opon wyniosła 9.4 sekundy. Wskazywałoby to na to, że Hamilton miał opóźnić drugi przejazd o kilka okrążeń więcej niż dwójka kierowców Ferrari jadąca przed nim.
Po pierwszej serii postojów w boksach niewiele się działo na torze i znowu był dość długi przestój bez większych, albo całkowicie żadnych emocji. Na 37 okrążeniu Robert Kubica zapoczątkował drugą serie postojów boksach. Polak zmienił opony z twardych na miękkie i wyjechał z alei serwisowej na dziesiątej pozycji. Mniej więcej w tym samym czasie jadący na drugiej pozycji Kimi Raikkonen znacząco zniwelował swoje straty do poprzedzającego go Felipe Massy, ale podobnie jak podczas pierwszej serii postojów w boksach, pierwszym kierowcą Ferrari, który pojawił się u swoich mechaników był Kimi Raikkonen. Okrążenie później na druga planową wizytę u mechaników Ferrari zjechał Felipe Massa i powrócił na tor przed Kimim Raikkonenem.
Na 15 okrążeń przed metą pech dopadł Lewisa Hamiltona, w którego bolidzie awarii uległa prawa przednia opona podczas dojazdu do zakrętu numer 9. Na szczęście dla Brytyjczyka zdołał on jakoś opanować bolid i dojechać do boksów na wymianę opon i tankowanie, ale poniesione straty spowodowały, że kierowca McLarena spadł na piątą pozycję.
Po wyjeździe z boksów dość szybko zaczął się zbliżać do Hamiltona jadący na szóstej pozycji Heikki Kovalainen. Jednak odrabiane straty nie były na tyle duże, aby Fin miał jakiegokolwiek szanse na zbliżenie się do Hamiltona, nie mówiąc już o próbie wyprzedzenia. Ostatecznie Kovalainen dojechał do mety na szóstej pozycji.
Ferrari za pierwsze i drugie miejsce wzbogaciło się o 18 punktów, co przy 10 punktach wywalczonych przez kierowców McLarena oznaczało odrobienie 8 punktów do zespołu z Woking. Obecnie przewaga McLarena nad Ferrari wynosi tylko 11 punktów. Ze zdobyczą sześciu punktów wyjeżdża zespół BMW Sauber z Turcji. Pięć punktów wywalczył Nick Heidfeld za czwartą pozycję, a Robert Kubica po obiecującym starcie ukończył wyścig na odległej ósmej pozycji. Przyzwoicie spisał się Heikki Kovalainen. Kierowca Renault startujący z siódmego miejsca ukończył wyścig na szóstym miejscu i wyprzedził swojego kolegę z zespołu, Giancarlo Fisichellę w klasyfikacji generalnej kierowców. Dwa cenne punkty dla Williama zdobył Nico Rosberg za siódmą pozycję.
Niedzielny wyścig nie należał do najciekawszych i zapewne szybko zapomnimy o nim. Już we wtorek rozpoczną się testy na torze Monza, które będą poprzedzać Grand Prix Włoch odbywające się tradycyjnie na właśnie na torze Monza.
|