Brytyjczyk, Lewis Hamilton odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej kierowców z dorobkiem 80 punktów. Kierowca McLarena od startu do mety prowadził w wyścigu mimo, że był naciskany przez Kimiego Raikkonena (Ferrari), który do mety dojechał ostatecznie na drugiej pozycji. Trzecie miejsce na podium zajął kierowca BMW Sauber, Nick Heidfeld, dla którego jest to już drugie podium w tym sezonie.
Podsumowując cały wyścig należał on do jednych z najnudniejszych w tym sezonie. Po za walką na starcie i kilkoma potyczkami w trakcie wyścigu nic się właściwie nie działo ciekawego. Emocje były głównie w momencie zjazdów kierowców na aleje serwisową na wymianę opon i tankowanie. Jedynym zespołem z czołówki, który zdecydował się obrać strategię trzech postojów w boksach był niemiecko-szwajcarski zespół BMW Sauber.
Jeszcze przed wyścigiem doszło do dwóch zmian na pozycjach startowych. Mianowicie jeszcze do wczoraj zdobywcę pierwszej pozycji startowej, Fernando Alonso przesunięto na szóstą, a było to spowodowane zajściem podczas ostatniego bloku kwalifikacyjnego, gdzie Hiszpan uniemożliwił swojemu koledze z zespołu wyjazd na czas z boksów, a tym samym wykonanie ostatniego okrążenia pomiarowego. Tym samym pierwsza pozycja startowa została przyznana Lewisowi Hamiltonowi.
Również Giancarlo Fisichella (Renault) nie uniknął kary za swoje zachowanie w kwalifikacjach, a dokładnie w pierwszym bloku, gdzie zablokował Sakona Yamamoto. Włoch został przesunięty z ósmej na trzynastą pozycję startową.
Na dojeździe do pierwszego zakrętu prowadzenie utrzymał Lewis Hamilton, a tuż za nim znalazł się startujący z trzeciej pozycji Kimi Raikkonen wykorzystując to, że stał po czystszej stronie toru. Natomiast startujący z drugiej pozycji Nick Heidfeld spadł za kierowcę Ferrari i zajmował trzecią pozycję. Dobrze wystartował Robert Kubica wyprzedzając Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata spadł na siódmą, a na końcu pierwszego okrążenia ósmą pozycję, gdy zdołał go wyprzedzić Mark Webber (Red Bull). Jednak już po paru okrążeniach Alonso znalazł się przed kierowcą Red Bull’a, a później wyprzedził Roberta Kubicę awansując na szóstą pozycję.
Na tym skończyła się pogoń kierowcy McLarena, ponieważ na dłuższy czas utknął za dobrze jadącym na torze Hungaroring, Ralfem Schumacherem jadącym na piątej pozycji. Tuż przed kierowcą Toyoty znajdował się Nico Rosberg (Williams). Z tyłu stawki Felipe Massa startujący z czternastej pozycji spadł na szesnastą. Występ Brazylijczyka był słaby i bezbarwny, a także nie ustrzegł się kilku błędów.
Cały wyścig można w podsumowaniu pominąć bo niewiele ciekawego się działo na torze i przypominało to procesję kierowców jadących jeden za drugim bez większych szans na manewr wyprzedzania.
Podsumowując wyścig trzeba podkreślić dobry występ Roberta Kubicy. Polak pojechał bardzo dobry wyścig i w pełni zasłużenie dojechał do mety na piątej pozycji, za którą zdobył kolejne cztery punkty do klasyfikacji generalnej kierowców. Łącznie zespół BMW Sauber wywiózł z Węgier dziesięć punktów – o dwa więcej od Ferrari.
Po początkowych problemach i utknięciu za Ralfem Schumacherem, Fernando Alonso ostatecznie dojechał do mety na czwartej pozycji i mimo tego, że był wyraźnie szybszy od Nicka Heidfelda nie zdołał go wyprzedzić. Hiszpan zdobył w tym wyścigu pięć punktów, ale jego strata do Lewisa Hamiltona wzrosła do siedmiu punktów.
Przebudził się Ralf Schumacher. Niemiec od czterech wyścigów zdobył punkty za szóstą pozycję, która jest jednocześnie jego najlepszą pozycją na mecie w tym sezonie.
Na siódmym miejscu do mety dojechał ostatecznie bardzo dobrze spisujący się przez cały weekend, Nico Rosberg. Niemiec dodał do swojego dorobku kolejne dwa punkty w tym sezonie. W przypadku kierowcy Williamsa jest to pierwsza zdobycz punktowa od czasu Grand Prix Hiszpanii, gdzie za szóste miejsce Rosberg zdobył trzy punkty.
Ostatnie punktowane miejsce zajął kierowca Renault Heikki Kovalainen. Fin dojechał do mety na ósmej pozycji i ponownie okazał się lepszym od swojego kolegi z zespołu Giancarlo Fisichelli. Włoch ukończył wyścig na odległej dwunastej pozycji.
Zespołowi McLaren na razie nie przyznano punktów w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Jest to spowodowane wczorajszym zajściem w kwalifikacjach. Zespół z Woking odwołał się od tej decyzji i teraz należy poczekać na decyzję FIA w tej sprawie.
Teraz czeka nas trzytygodniowa przerwa, a po niej cały cyrk F1 przeniesie się do Turcji na dwunastą tegoroczną rudne mistrzostw świata.
|