F1onfire.com :: Aktualne wiadomości
GP Malezji | Wyścig | ToyotaData: 25-03-2008 
Całkiem udany wyścig w wykonaniu zespołu Panasonic Toyota Racing za sprawą Jarno Trulliego. Włoch startował do wyścigu z trzeciej pozycji, a na metę dojechał na wysokim, czwartym miejscu zdobywając dla siebie i zespołu pierwsze pięć punktów w sezonie. Mniej szczęścia miał Timo Glock, ponieważ już na pierwszym okrążeniu doszło pomiędzy nim, a Nico Rosbergiem do kolizji. Z tego powodu Niemiec musiał zakończyć przedwcześnie udział w Grand Prix Malezji.

Jarno Trulli:
„To przyjemne uczucie mogąc zdobyć punkty po tak udanym wyścigu. Jestem szczególnie szczęśliwy z zespołu zarówno tutaj i w Kolonii. Ten wynik jest głównie zasługą ich pracy podczas zimowych testów. Miałem trudny pierwszy zakręt, kiedy straciłem przyczepność jadąc za szeroko, a następnie miałem małą kolizję z Nickiem Heidfeldem. Następnie byłem wstanie jechać równo z McLarenami. Udało mi się także wyprzedzić Marka Webbera, ponieważ zespół wykonał wspaniałą robotę podczas zatrzymania w boksach. W końcówce stoczyłem walkę z Lewisem Hamiltonem i naciskaliśmy na siebie. On był oczywiście nieznacznie szybszy ode mnie, ale dałem z siebie 100 procent i dzięki dobrej pracy zespołu i bezproblemowego weekendu wywalczyliśmy czwarte miejsce. Spodziewam się, że możemy kontynuować poprawę osiągów bolidu, ponieważ pod koniec zimowych testów wyglądaliśmy mocno. Za sprawą potencjału Toyoty możemy wrócić do poziomu z 2005 roku”.

Timo Glock:
„Niestety miałem krótkie popołudnie. Start nie był idealny, miałem zbyt duże boksowanie opon i doszło z kimś do kontaktu, ale mogłem nadal jechać. Wówczas w zakręcie 14 zostałem uderzony w tył przez Nico Rosberga. Kiedy patrzyłem w lusterko on znajdował się daleko, więc nie sądziłem, że podejmie próbe wyprzedzania. Jednak kiedy wchodziłem w zakręt on mnie uderzył uszkadzając zawieszenie. Ponownie kwalifikacje były dobre, więc szkoda, że się to tak skończyło. Teraz będziemy musieli mieć nadzieję na lepszy weekend w Bahrajnie”.
Źródło: Toyota Motorsport GmbH Autor: Andrzej Śliwiński