Kierowcy zespołu Vodafone McLaren Mercedes zakończyli wyścig w Malezji na trzecim i piątym miejscu. Szybszym okazał się Heikki Kovalainen stając drugi raz w karierze na podium. Natomiast Lewis Hamilton mimo walki do ostatnich metrów wyścigu nie zdołał wyprzedzić jadącego przed nim Jarno Trulliego. Mimo wszystko Brytyjczyk nadal pozostaje liderem mistrzostw świata kierowców mając w dorobku 14 punktów, a McLaren nadal jest liderem klasyfikacji konstruktorów mając 26 punktów.
Heikki Kovalainen:
„Jestem dość zadowolony z mojego trzeciego miejsca dzisiaj. Ze względu na wczorajszą karę to był prawdopodobnie najlepszy możliwy wynik w tych okolicznościach. Nasza strategia zapracowała naprawdę dobrze i to oznaczało, że byłem wstanie jechać przez większą część wyścigu na pustym torze. Zespół zrobił fantastyczną pracę i jestem szczęśliwy, że mogłem ich nagrodzić moim pierwszym podium dla zespołu. Miałem mały problem z granulowaniem opon podczas mojego pierwszego przejazdu. Jednak byłem wstanie pozostać na torze 20 okrążeń, co pomogło mi wyprzedzić Jarno Trulliego podczas mojego pierwszego zatrzymania w boksach. Po moim drugim zatrzymaniu byłem wstanie jechać bezpiecznie będąc pewnym trzeciego miejsca, ponieważ w tej fazie wyścigu nie możliwe było awansowanie o kolejne pozycje”.
Lewis Hamilton:
„Miałem naprawdę dobry start i byłem całkiem zadowolony, ponieważ awansowałem o cztery miejsca z dziewiątego miejsca na piąte. Jechałem za Markiem przez długi czas, ale jadąc za kimś i nie ważne jak się jest szybkim trudno jest wyprzedzić. Mieliśmy dobrą pozycję do walki o przynajmniej trzecie miejsce, ale wówczas pojawił się problem podczas mojej pierwszej wizyty w boksach, co kosztowało mnie dużo czasu. W związku z tym zrobiłem najlepsza pracę, którą mogłem. Jednak nasz bolid był bardzo niezawodny w tych ekstremalnie trudnych warunkach i byłem wstanie naciskać na Jarno aż do ostatniej sekundy. Muszę powiedzieć, że zarówno Mark i Jarno jechali bardzo dobrze dzisiaj i to było wspaniale walczyć z nimi na torze dzisiaj”.
Ron Dennis:
„Bardzo dobre występy Heikkiego i Lewisa po pełnym wydarzeń weekendzie, gdzie mimo problemów zdobyliśmy punkty i utrzymaliśmy się na prowadzeniu w obu klasyfikacjach mistrzostw. Heikki miał dobry wyścig i poradził sobie z ruchem na torze osiągając zasłużone pierwsze podium z zespołem. Wyścig Lewisa został zakłócony przez nakrętkę w kole podczas pierwszej wizyty w boksach, co kosztowało go utratę sporo czasu. Dobra forma naszych bolidów została zakłócona przed podsterowność spowodowaną przez jazdę za innymi kierowcami. Teraz czekamy na GP Bahrajnu za dwa tygodnie”.
|