GP USA | Wyścig | Dublet Ferrari, wygrana Schumachera!
Data: 02-07-2006
Niemiec, Michael Schumacher odniósł swoje trzecie zwycięstwo w tym sezonie, a 87 w karierze. Zarazem kierowca Ferrari odrobił aż 6 punktów do swojego najgroźniejszego rywala w rywalizacji o tytuł mistrza świata kierowców, Fernando Alonso (Renault F1 Team), który pierwszy raz w tym sezonie nie stanął na podium kończąc wyścig na piątej pozycji. Na drugiej pozycji linię mety przeciął drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa, dla którego był to najlepszy rezultat w karierze.
Do mety dotarło tylko 9 z 22 kierowców, którzy wystartowali do wyścigu. Spowodowane to było głównie karambolem do jakiego doszło w pierwszym zakręcie, w którym z wyścigiem pożegnało się siedmiu kierowców. Między innymi odpadli dwaj kierowcy McLarena, a właśnie to od kierowcy McLarena, Juana Pablo Montoii zaczęła się cała kraksa. Kolumbijczyk dojeżdżając do pierwszego zakrętu uderzył w tył bolidu swojego partnera z zespołu Kimiego Raikkonena, który z kolei uderzył w Jensona Buttona, natomiast kierowca Hondy uderzył w Nicka Heidfelda, który w bardzo efektowny sposób przekoziołkował kilka razy w powietrzu i zatrzymał się na bandzie z opon. Kierowca BMW Sauber F1 Team może mówić o dużym szczęściu i o własnych siłach wydostał się z totalnie zniszczonego wraku. W pierwszym zakręcie także ucierpiał bohater lokalnej publiczności Scott Speed (Toro Rosso), także Makr Webber (Williams F1 Team) zakończył wyścig w pierwszym zakręcie.
Na torze od razu pojawił się samochód bezpieczeństwa na czas uporządkowania toru z wraków, oraz porozrzucanych kawałków z rozbitych bolidów. W tym czasie przez radio zapytano Jensona Buttona, czy z jego bolidem jest wszystko porządku, jednak sam Button nie znał odpowiedzi. Po jednym okrążeniu zjechał do boksu na wymianę opon i dotankowanie, ale na niewiele się to zdało, ponieważ już chwilę później zjechał ponownie do boksów by zakończyć wyścig przedwcześnie. W tym czasie kierowcy nadal podążali za samochodem bezpieczeństwa. Neutralizacja trwała przez cztery okrążenia. Po piątym okrążeniu samochód zjechał, a kierowcy powrócili do walki.
W wyścigu prowadził Felipe Massa, który na starcie wyprzedził Michaela Schumachera, za Niemcem jechał Fernando Alonso, który bardzo dobrze wystartował z piątego miejsca i wyprzedził po starcie Rubensa Barrichello (Honda F1 Racing), oraz swojego partnera z zespołu Giancarlo Fisichelle (Renault F1 Team). Na dobrej szóstej pozycji jechał jedyny reprezentant BMW Sauber F1 Team, Jacques Villeneuve, tuż za nim jechał Ralf Schumacher (Toyota F1 Team), Nico Rosberg (WIlliams F1 Team), Tiago Monteiro (Midland F1 Racing), David Coulthard (Red Bull Racing), Takuma Sato (Super Aguri F1), Vitantonio Liuzzi (Toro Rosso), Jarno Trulli (Toyota F1 Racing), który startował z boksów i chyba dzięki temu uniknął karambolu i mógł kontynuować jazdę, a stawkę zamykał Christijan Albers (Midland F1 Racing).
Dość niespodziewanie na początku siódmego okrążeniu na dojeździe do pierwszego zakrętu bardzo odważnie zaatakował Takuma Sato poprzedzającego go Tiago Monteiro. Dla obu kierowców zakończyło się to wyeliminowaniem z wyścigu. Kierowca Super Aguri odpadł od razu, natomiast Monteiro dojechał jeszcze do boksów, jednak był zmuszony do wycofania się z wyścigu, gdyż uszkodzenia były zbyt wielkie. Na czele stawki obaj kierowcy Ferrari zaczęli zostawiać w tyle swoich rywali. Także dobre tempo jazdy narzucił Jarno Trulli, który bez większych problemów zaczął wyprzedzać jadących przed nim kierowców. Po dziesięciu okrążeniach Włoch już zajmował siódmą pozycję, która dawała mu już dwa punkty.
Ma początku stawki doszło do dość niespodziewanej sytuacji, gdyż Giancarlo Fisichella (Renault F1 Team) jadący na czwartej pozycji bez większych problemów wyprzedził swojego partnera z zespołu Fernando Alonso. Do manewru wyprzedzania doszło do na prostej start-meta. Mimo, że Fisichella awansował na trzecią pozycję nie był wstanie dotrzymać tempa dwójce kierowców Ferrari i z każdym okrążeniem tracił cenne sekundy do lidera wyścigu, którym był Felipe Massa. Na 24 okrążeniu z wyścigiem musiał się pożegnać Jacques Villeneuve z powodu awarii silnika, co było zapewne rozczarowaniem dla zespołu BMW Sauber F1 Team, bo żaden z kierowców nie dojechał do mety, a tym bardziej, że w momencie awarii silnika w bolidzie Villeneuve’a, Kanadyjczyk jechał na punktowanej szóstej pozycji.
Na swój pierwszy pit-stop dwa okrążenia wcześniej zjechał drugi kierowca w stawce Michael Schumacher. Postój Niemca przebiegł bez żadnych problemów i na tor powrócił na trzecim miejscu, tuż za Giancarlo Fisichella. Gdy na swój pierwszy postój zjechał lider wyścigu, Felipe Massa, prowadzenie w wyścigu objął już Michael Schumacher. Na trzeciej pozycji jechał Giancarlo Fisichella, który także w tym czasie był w boksach, a na czwartej pozycji z dość sporą już stratą jechał drugi kierowca Renault F1 Team, Fernando Alonso, który tracił do lidera wyścigu blisko 30 sekund.
Na piątą pozycję awansował Ralf Schumacher, który podczas pierwszej serii pit-stopów zdołał wyprzedzić Rubensa Barrichello. Nadal dobrze sobie radził Jarno Trulli, który jechał tylko na jeden pit-stop podobnie z resztą jak David Coulthard, który awansował na ósmą pozycję dzięki wyprzedzeniu na pit-stopie Nico Rosberga (Williams F1 Team). W tym czasie stawka kierowców zmalała do 10, gdy z wyścigiem pożegnał się Christijan Albers. Druga seria pit-stopów zaczęła się od Rubensa Barrichello, który jako pierwszy z czołówki zjechał na swój postój. W całym zamieszaniu z czwartej pozycji na szóstą spadł Fernando Alonso, który nie miał najlepszego dnia. Zdołali go wyprzedzić dwaj kierowcy Toyoty. Ralf Schumacher i Jarno Trulli. Ten drugi awansował na bardzo dobrą czwartą pozycję. Natomiast Ralf Schumacher zajmował w tym momencie pozycję piątą.
Niestety szanse na dwójkę kierowców na punktowanych miejscach w Toyocie szybko się skończyły, gdy do boksów zjechał Ralf Schumacher i wycofał się z wyścigu. Powodem odpadnięcia Ralfa Schumachera była awaria bolidu. Dzięki temu Alonso awansował na piątą pozycję, choć w pewnym momencie bardzo szybko zaczął się do niego zbliżać Rubens Barrichello, który jechał w tym momencie na szóstej pozycji. Jednak to było tylko chwilowe, ponieważ Alonso zdołał powiększyć swoją przewagę nad Brazylijczykiem i ostatecznie finiszował na piątej pozycji. Dość niespodziewanie na ósmej pozycji znalazł się jedyny reprezentant Toro Rosso, Vitantonio Liuzzi, który dzięki tej pozycji zdobył pierwszy punkt dla debiutującego w tym roku zespołu.
Wyścig wygrał Michael Schumacher, tuż za nim finiszował drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa. Dla zespołu Ferrari jest to pierwszy dublet od Grand Prix Włoch w 2004 roku, rozgrywanym na legendarnym torze Monza. Dzięki tej wygranej Michael Schumacher odrobił 6 punktów do Alonso, i teraz jego strata wynosi już tylko, i aż 19 punktów, nie dość tego zespół Ferrari odrobił 8 punktów w klasyfikacji konstruktorów do zespołu Renault F1 Team. Na pewno dobrze to wpłynie na dalszą rywalizację w dalszej części sezonu. Na ostatnim miejscu podium stanął Giancarlo Fisichella, i dzięki wywalczeniu sześciu punktów w tym wyścigu awansował na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej kierowców kosztem Kimiego Raikkonena, który nie ukończył wyścigu. Na ostatnim miejscu do mety przyjechał Nico Rosberg (Williams F1 Team), co kosztowało zespół spadek z siódmej na ósmą pozycję w klasyfikacji generalnej konstruktorów, ponieważ kierowca Red Bull Racing, David Coulthard do mety przywiózł dwa punkty za siódme miejsce.
Teraz kierowcy mają dwutygodniową przerwę przed Grand Prix Francji na torze Magny-Course. Zobaczymy, czy dobre wyniki Ferrari potwierdzą się również we Francji, czy może wygra przed własną publicznością któryś z kierowców Renault F1 Team?