GP USA | Kwalifikacje | M. Schumacher po raz 67 zdobywa Pole Position
Data: 01-07-2006
Zespół Ferrari w sobotę był nie do pokonania. Trzeci trening zdominowany przez obu kierowców Ferrari, a teraz każdy z bloków kwalifikacyjnych, aż w końcu zakończony uzyskaniem 67 pole position przez Michaela Schumachera. Na dodatek drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa wystartuje tuż obok swojego kolegi z zespołu, z drugiego miejsca. Widać wyraźnie ze opony Bridgestone znacznie lepiej spisują się na tym torze od opon Michelin.
Czas zacząć wszystko od początku. W pierwszym bloku kwalifikacyjnym najlepszym czasem popisał się Felipe Massa, na drugim miejscu zakończył kwalifikacje Michael Schumacher, a trzeci czas zanotował kolejny kierowca jeżdżący na oponach Bridgestone, Ralf Schumacher (Toyota F1 Racing).
W pierwszym bloku kwalifikacyjnym bardzo dobrze spisali się obaj kierowcy zespołu Midland F1 Racing, gdyż obaj po raz pierwszy w tym sezonie zakwalifikowali się do drugiego bloku kwalifikacyjnego. Niestety ta sztuka nie powiodła się Nico Rosbergowi (Williams F1 Team), który zakończył swój występ na dziewiętnastej pozycji. Mimo, że się nie zakwalifikował do drugiej rundy, bardzo dobrze spisał się Takuma Sato (Super Aguri F1). Japończykowi zabrakło bardzo niewiele aby znaleźć się w następnej rundzie, bo ok. 0.4 sekundy.
Bardzo słabi spisali się David Coulthard (Red Bull Racing), oraz Jarno Trulli (Toyota F1 Racing). Obaj nie zdołali się zakwalifikować do dalszej walki o pole position. Choć temu pierwszemu bardzo niewiele zabrakło aby kosztem Scotta Speeda zakwalifikować się. Strata Szkota do Amerykanina wyniosła zaledwie 0.013 sekundy.
W drugim bloku kwalifikacyjnym najlepszy czas uzyskał Michael Schumacher, tuż za nim znalazł się Felipe Massa. Obaj kierowcy Ferrari zamienili się tylko miejscami, co wskazuje dobre przygotowanie zespołu do wyścigu. Na trzeciej pozycji uplasował się Giancarlo Fisichella (Renault F1 Team).
Dość słabo spisał się Juan Pablo Montoya (McLaren), który nie zdołał się zakwalifikować do finałowej dziesiątki kierowców, co było małą niespodzianką. Podobnie z resztą tyczy się to Marka Webbera (Williams F1 Team), który zakończył drugi blok kwalifikacyjny na dwunastej pozycji. Jak można było się spodziewać w dobra passa zespołu Midland F1 Racing się skończy w drugim bloku. Obaj kierowcy nie byli już wstanie przejść dalej i zakończyli kwalifikacje 14 i 15 pozycji. Na czternastej pozycji uplasował się Christijan Albers, a Tiago Monteiro zakończył kwalifikacje na pozycji piętnastej. Mimo wszystko występ obu kierowców można uznać za udany.
Dość niespodziewanie słabo spisał się w tym bloku Fernando Alonso. Hiszpan z trudem zakwalifikował się do finałowej dziesiątki zajmując dopiero dziewiąte miejsce w kwalifikacjach wyprzedzając jedynie Kimiego Raikkonena (McLaren), który jako ostatni zakwalifikował się do trzeciego bloku. W finałowej dziesiątce znaleźli się także obaj kierowcy BMW Sauber F1 Team.
W trzecim bloku kwalifikacyjnym kierowcy wyjechali na tor aby zacząć spalać zbędne paliwo. Dość niespodziewanie trudów kwalifikacji nie wytrzymał bolid Nicka Heidfelda (BMW Sauber F1 Team). Niemiec po przejechaniu sześciu okrążeń musiał zrezygnować z dalszej jazdy z powodu problemów technicznych. Drugi kierowca BMW Sauber F1 Team, który nie miał żadnych problemów technicznych zdołał uzyskać bardzo dobrą pozycję startową. Kanadyjczyk zakwalifikował się na szóstej pozycji, a to bardzo dobrze wróży zespołowi na udany wyścig.
Najlepszym kierowcą, a zarazem zdobywcą pole position okazał się Michael Schumacher, który zdeklasował konkurentów. Wystarczy tylko dodać, że drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa stracił do Niemca ponad 0.6 sekudny, a przecież Brazylijczyk zajął drugą pozycję startową. Na dodatek Michael Schumacher jako jedyny kierowca tego zespołu zszedł poniżej 71 sekund.
Na trzeciej pozycji zakwalifikował się do wyścigu Giancarlo Fisichella (Renault F1 Team), a tuż obok niego wystartuje dość niespodziewanie Rubens Barrichello (Honda F1 Racing). Brazylijczyk z zespołu Hondy już wygrał raz na tym torze, miało to miejsce w 2002 roku, za kierownicą Ferrari F2002. Dość niespodziewanie obaj kierowcy okazali się szybsi od swoich partnerów z zespołu. Dopiero piąty czas zanotował Fernando Alonso (Renault F1 Team), a na siódmej pozycji zakwalifikował się Jenson Button (Honda F1 Racing).
Dość dobrze spisał się Ralf Schumacher (Toyota F1 Racing), który tydzień temu spisał się fatalnie w Kanadzie, teraz ma szanse na rehabilitację. Niemiec zakwalifikował się do wyścigu na ósmej pozycji wyprzedzając Kimiego Raikkonena (McLaren), który wystartuje jutro do wyścigu z dziewiątej pozycji. Kierowca McLarena zanotował stratę ponad 2.3 sekundy do czasu Michaela Schumachera.
Zapowiada się jutro emocjonujący wyścig, wiele będzie zależało od strategii czołowych zespołów. Po wyścigu poznamy odpowiedź na wiele pytań, czy opony Bridgestone były lepsze od Michelin, jaką strategię obrały zespoły Renault F1 Team, oraz Ferrari, bo nie ma co ukrywać, że to właśnie pomiędzy tymi dwoma zespołami będzie toczyć się walka o zwycięstwo, choć nie można wykluczać, że ktoś się jeszcze do walki włączy. O wszystkim przekonamy się jutro po wyścigu.