GP USA | Trening 2 | Anthony Davidson kończy dzień na pierwszym miejscu
Data: 31-06-2006
W drugiej sesji treningowej na torze pojawili się już wszyscy kierowcy. W tych warunkach po raz kolejny czas uzyskał kierowca testowy Honda F1 Racing, Anthony Davidson, który z dość sporą przewagą wyprzedził drugiego kierowcę testowego Roberta Kubicę (BMW Sauber F1 Team). Różnica między tymi dwoma kierowcami wyniosła niewiele ponad 0.7 sekundy. Brytyjczyk przejechał 38 okrążeń i należał do najbardziej aktywnych kierowców na torze. Z kolei Robert Kubica na swoim koncie może dopisać kolejne 39 okrążeń. Tym samym Polak był jednym z dwóch najaktywniejszych kierowców drugiej sesji treningowej. Drugim najaktywniejszym kierowcą treningu był Alexander Wurz (Williams F1 Team), który zanotował dopiero dziewiętnasty czas jednego okrążenia ze stratą niewiele ponad dwóch sekund do Davidsona.

Najszybszym kierowcą głównym okazał się reprezentant zespołu Renault F1 Team, Giancarlo Fisichella, który zanotował trzeci czas jednego okrążenia. Zarazem Włoch był ostatnim kierowcą, którego strata wyniosła mniej niż jedna sekunda do Davidsona. Dość niespodziewanie słabiej wypadł w drugim treningu aktualny mistrz świata i lider klasyfikacji generalnej Fernando Alonso, który zanotował dopiero dziewiąty czas jednego okrążenia. Strata Hiszpana do testera Hondy wyniosła blisko 1.5 sekundy. Jak na razie widać, że chyba tor Indianapolis nie leży Francuskiej stajni. Zobaczymy jak sytuacja się będzie rozwijać podczas dalszych treningów.

Na czwartej pozycji dzień zakończył pierwszy reprezentant Ferrari, którym był Felipe Massa. Brazylijczyk stracił ponad 1.2 sekundy do Davidsona, a zarazem był o dziwo jednym z aktywniejszych kierowców, ponieważ przejechał aż 26 okrążeń po torze Indianapolis w samym drugim treningu. Być może było to spowodowane brakiem udziału w pierwszej sesji treningowej. Michael Schumacher zanotował szósty czas jednego okrążenia ze stratą ponad 1.3 sekundy. Niemiec także przejechał dość sporo okrążeń w drugim treningu, bo było ich aż 18.

Dwójkę kierowców Ferrari rozdzielił tester Midland F1 Racing, Giorgio Mondini. Szwajcar zakończył dzień na piątej pozycji, co trzeba przyznać jest dość sporym zaskoczeniem. Dodatkowo na siódmej pozycji zakończył dzień Tiago Monteiro, który przed rokiem w wyścigu stanął na podium kończąc wyścig na trzeciej pozycji. Kroku swoim kolegom z zespołu nie dotrzymał Christijan Albers, który zanotował dopiero 21 czas jednego okrążenia.

W pierwszej dziesiątce znalazł się jeszcze kierowca główny Jenson Button (Honda F1 Racing). Brytyjczyk zanotował ósmy czas drugiego treningu, a jego strata wyniosła ponad 1.3 sekundy do czasu swojego kolegi z zespołu Davidsona. Znacznie gorzej wypadł drugi kierowca główny zespołu Hondy. Rubens Barrichello zakończył dzień z osiemnastym czasem jednego okrążenia. Strata Brazylijczyka wyniosła już blisko 2 sekundy. Łącznie trzej kierowcy Hondy przejechali w drugim treningu aż 74 okrążenia, co daje o jedno okrążenie więcej niż w niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania.

Pierwszą dziesiątkę zamknął Kimi Raikkonen. Kierowca McLarena zanotował stratę do Davidsona wynoszącą ponad 1.5 sekundy. Jeszcze słabiej wypadł Juan Pablo Montoya, który zanotował dopiero piętnasty czas jednego okrążenia. Strata Kolumbijczyka wyniosła już ponad 1.8 sekundy. Czasy, oraz pozycję kierowców nie napawają optymizmem na dalszą część weekendu Grand Prix, choć w przypadku McLarena wszystko jest możliwe i dopiero w po kwalifikacjach będzie można oceniać dyspozycję zespołu.

Na jedenastej pozycji znalazł się ulubieniec miejscowej publiczności Scott Speed (Toro Rosso). Amerykanin, który debiutuje w tym sezonie za kierownicą bolidu F1 z pewnością liczy na dobry występ na domowym torze Indianapolis. Piątek zakończył ze stratą ponad 1.6 sekundy do czasu Davidsona. Dość przyzwoicie spisał się także drugi kierowca Toro Rosso, Vitantonio Liuzzi, który zanotował czternasty czas jednego okrążenia, a jego strata wyniosła ponad 1.7 sekundy. Już tak dobrze jak w pierwszym treningu nie spisał się tester Toro Rosso, Neel Jani, który zanotował dopiero siedemnasty czas jednego okrążenia.

Dopiero na dwunastej pozycji znalazł się pierwszy z reprezentantów Williamsa, którym był Mark Webber. Australijczyk zanotował stratę do Davidsona ponad 1.6 sekundy. Jeszcze gorzej wypadł Nico Rosberg, który piątek zakończył dopiero na dwudziestej czwartej pozycji z dość sporą stratą wynoszącą ponad 2.4 sekundy do testera Hondy. Biorąc pod uwagę jeszcze dziewiętnastą pozycję Alexandra Wurza, to najwyraźniej widać, że Williams nie jest najlepiej dysponowany na torze Indianapolis. Być może się to zmieni podczas jutrzejszego dnia.

Słabo znowu spisali się obaj kierowcy zespołu Toyota F1 Racing. Jarno Trulli zanotował dopiero dwudziesty trzeci czas ze stratą ponad 2.4 sekundy, natomiast Ralf Schumacher stracił ponad 3 sekundy kończąc dzień na dwudziestej siódmej pozycji. Pozycje obu kierowców nie wróżą zbyt udanego Grand Pirx dla japońskiego zespołu. Być może dopiero jutro obaj kierowcy będą bardziej konkurencyjni.

Dość duża niespodzianką piątkowego drugiego treningu jest pozycja Takumy Sato (Super Aguri F1). Japoński kierowca zanotował dwudziesty drugi czas, co może nie jest jakimś specjalnym osiągnięciem w normalnej sytuacji, ale jednak biorąc pod uwagę, że zazwyczaj kierowcy Super Aguri zajmują ostatnie miejsca w klasyfikacji czasowej, to pozycja Sato jest osiągnięciem godnym uwagi.
Źródło: Autor: Andrzej Śliwiński