GP Belgii | Kwalifikacje | Pierwsza linia dla Ferrari
Data: 15-09-2007
Kimi Raikkonen z zespołu Ferrari wywalczył trzeci raz w tym sezonie pierwsze pole startowe, a czternaste w karierze pokonując w ostatnim bloku kwalifikacyjnym drugiego kierowcę Ferrari, Felipe Massę o zaledwie 0.017 sekundy. W ten sposób pierwsza linia padła łupem kierowców z Maranello i stoją przed dużą szansą odniesienia podwójnego zwycięstwa w jutrzejszym wyścigu.
W drugiej linii ustawią się dwaj kierowcy McLarena. Dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso wywalczył trzecie pole startowe ustępując Felipe Massie o zaledwie 0.080 sekundy. Większą stratę zanotował Lewis Hamilton. Brytyjczyk uplasował się na czwartym miejscu ze stratą ponad 0.4 sekundy. Być może jest to spowodowane większą ilością paliwa na pokładzie, ale obserwując występy Hamiltona na belgijskim torze można zaobserwować, że nie spisywał się tutaj najlepiej.
Robert Kubica mimo wywalczonej piątej pozycji startowej będzie musiał wystartować do wyścigu z piętnastego miejsca. Jest to spowodowane wymianą silnika w jego bolidzie po awarii jaka miała miejsce podczas sobotniego treningu. Mimo to Krakowianin spisał się bardzo dobrze w kwalifikacjach. Natomiast Nick Heidfeld wywalczył siódme miejsce startowe, ale z powodu przesunięcia Kubicy, Niemiec wystartuje z szóstego pola startowego.
Jedną z najlepszych pozycji wywalczył w dzisiejszych kwalifikacjach Nico Rosberg. Niemiec ruszy do jutrzejszego z piątej pozycji mimo wywalczonego szóstego miejsca. On także skorzystał na karze nałożonej za wymianę silnika w bolidzie BMW Sauber.
Z czwartej linii do wyścigu ruszą Mark Webber (Red Bull) i Jarno Trulli (Toyota). Dla Australijczyka jest to dobry wynik zważywszy, że nieczęsto dociera do ostatniego bloku kwalifikacyjnego. Tym bardziej, że wystartuje do wyścigu z siódmej pozycji. Dla Trulliego to kolejne kwalifikacje, w których okazuje się zdecydowanie lepszy od swojego kolegi z zespołu, Ralfa Schumachera. Tym razem Włoch ustawi się na ósmym polu startowym.
Piąta linia startowa została zajęta przez dwóch kierowców Renault. Heikki Kovalainen dotarł do finałowej części kwalifikacji, ale tam już nie był wstanie nawiązać wyrównanej walki z pozostałymi kierowcami. Być może jest to spowodowane obraną strategią na wyścig, gdzie Fin będzie chciał opóźnić maksymalnie zjazd na pierwszy postój w boksach. Już drugi raz z rzędu do trzeciej części kwalifikacji nie awansował Giancarlo Fisichella, ale wystartuje z dziesiątej pozycji.
Lepiej w porównaniu do ostatnich występów w kwalifikacjach wypadł Ralf Schumacher (Toyota). Niemiec awansował do drugiej sesji kwalifikacyjnej, ale w niej udział zakończył notując dwunasty czas jednego okrążenia. Natomiast do wyścigu wystartuje z pozycji jedenastej. Obok niego ustawi się drugi kierowca Red Bull, David Coulthard. Szkot także odpadł po drugiej sesji kwalifikacyjnej.
Dość dobrze zaprezentował się Jenson Button, który na obecne możliwości Hondy RA107 zdołał zakwalifikować się na trzynastej pozycji startowej. Obok Brytyjczyka ustawi się Vitantonio Liuzzi (Toro Rosso). Włoch spisał się tym razem lepiej od swojego kolegi z zespołu i przebrnął przez pierwszą sesję kwalifikacyjną. Ostatecznie Liuzzi ustawi się na czternastym polu startowym.
Dopiero z ósmej linii wystartuje Robert Kubica (BMW Sauber). Jednak można dopatrywać się też pozytywu w całej sytuacji, ponieważ Polak wystartuje z czystszej strony toru, co powinno dać mu przewagę na dojeździe do pierwszego zakrętu. Obok Polaka ustawi się kierowca Williamsa, Alexander Wurz. Austriak ponownie okazał się wolniejszym kierowcą od Nico Rosberga podczas kwalifikacji.
Blisko awansu do najlepszej szesnastki był Sebastian Vettel (Toro Rosso). Jeszcze na parę sekund przed zakończeniem sesji znajdował się w grupie kierowców mających przepustkę do drugiego boku kwalifikacyjnego, ale ostatecznie kwalifikacje zakończył na siedemnastej pozycji, z której jutro wystartuje do wyścigu. Kolejne rozczarowanie, to postawa Rubensa Barrichello. Brazylijczyk prowadząc Hondę RA107 zakończył występ po pierwszej sesji kwalifikacyjnej. Ostatecznie Barrichello wystartuje do jutrzejszego wyścigu z odległej osiemnastej pozycji.
Na ostatnich czterech miejscach uplasowali się kierowcy Super Aguri i Spyker. Z dziewiętnastym czasem kwalifikacje zakończył Takuma Sato (Super Aguri). Natomiast pewnego rodzaju niespodzianką była postawa kierowcy Spyker, Adriana Sutila. Młody Niemiec był wstanie pokonać Anthonego Davidsona i wystartuje do wyścigu z dwudziestej pozycji. Natomiast w ostatniej linii ustawią się Davidson (Super Aguri) i Sakon Yamamoto (Spyker). Widać, że Spyker wprowadzając specyfikację B swojego bolidu zbliżyli się do poprzedzających ich zespoły i mogą podjąć jakąś walkę z nimi. Zobaczymy jak będzie w jutrzejszym wyścigu.
Jutrzejszy wyścig zapowiada się bardzo ciekawie. Tym razem w pierwszej linii znajdują się kierowcy Ferrari, a za nimi znajdują się dwa McLareny. Walka na torze pomiędzy tymi kierowcami powinna być zacięta. Z innej strony zobaczymy jak sobie poradzi Robert Kubica. W końcu kierowca BMW Sauber bardzo rzadko startuje z tak odległego miejsca. Start wyścigu o godzinie 14.00.