GP Kanady | Wyścig | Alonso po raz 4 z rzędu!
Data: 25-06-2006
Hiszpan, Fernando Alonso odniósł swoje szóste zwycięstwo w tym sezonie, a czwarte z rzędu. Kierowca Renault F1 Team także odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na torze Gillesa Villeneuve’a. Jedynym kierowcą, który był wstanie zagrozić Alonso w odniesieniu zwycięstwa był Kimi Raikkonen (McLaren), który stracił swoją szanse podczas pierwszej wizyty w boksach, gdy mechanicy nie mogli zmienić prawego tylnego kola w jego bolidzie MP4-21. Od tego momentu stało się jasne, że jeżeli Alonso nie będzie miał żadnych kłopotów technicznych, albo nie popełni błędu to odniesie zwycięstwo. Raikkonen ostatecznie zakończył wyścig na trzeciej pozycji, po tym jak na przedostatnim okrążeniu popełnił błąd na nawrocie „L’ Epingle” i został wyprzedzony przez Michaela Schumachera.

Na drugiej pozycji wyścig zakończył Michael Schumacher, który startował z piątej pozycji o od samego początku wyścigu przebijał się na początek stawki. Start w wykonaniu Niemca nie był zbyt rewelacyjny, ponieważ został wyprzedzony przez Nico Rosberga, oraz Juana Pablo Montoyę. Jednak już na drugim okrążeniu odzyskał swoją pozycję po tym jak doszło do kolizji pomiędzy Montoyą, a Rosbergiem, w której to młody kierowca Williamsa zakończył swój wynik na bandzie. Po tym incydencie na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa na kilka okrążeń. Po wznowieniu wyścigu karę przejazdu przez boksy otrzymał Giancarlo Fisichella, który popełnił falstart i został zmuszony do odbycia kary, a tym samym do utraty swojej trzeciej pozycji, którą zajmował po starcie. Drugi kierowca Renault F1 Team po odbyciu kary powrócił na tor na piątej pozycji tuż za Michaelem Schumacherem. Przez dłuższy czas trwał pojedynek Michaela Schumachera z zajmującym trzecią pozycję Jarno Trullim (Toyota), i nie można było się oprzeć wrażeniu, że Niemiec jest blokowany przez kierowcę Toyoty.

W tym samym czasie trwała zażarta walka na początku stawki o pierwsze miejsce. Fernando Alonso był naciskany przez Kimiego Raikkonena. Fin raz zdecydował się na próbę ataku, która jednak zakończyła się niepowodzeniem. Później Fin skupił się na utrzymywaniu bezpiecznej straty, którą mógłby odrobić na planowych pit-stopach. Natomiast w na dalekich miejscach podążał Juan Pablo Montoya, który po kolizji z Nico Rosbergiem uszkodził przedni spojler w swoim bolidzie i już po drugim okrążeniu był zmuszony do jego wymiany. Później starał się odrabiać straty ale swój wyścig zakończył na „ścianie mistrzów”. Tym samym Kolumbijczyk dołączył do grona wielkich kierowców, którzy padli ofiarą tego miejsca.

Po około 20 okrążeniach z Michael Schumacher uporał się z jadącym na trzecim miejscu Jarno Trullim i zaczął gonić dwóch pierwszych kierowców w wyścigu. Na pierwszy swój postój wcześniej zjechał Fernando Alonso. Postój Hiszpana przebiegł bez żadnych problemów, i zdołał wyjechać na drugiej pozycji. Prowadzenie w wyścigu objął Kimi Raikkonen, który dwa okrążenia później zameldował się u swoich mechaników. Jego postój przebiegł z komplikacjami. Mechanicy nie mogli odkręcić prawej tylnej opony w jego bolidzie, więc jej nie wymieniono. W tym przypadku w dalszej części wyścigu Raikkonen jechał na trzech nowych i jednej starej oponie. Jak się później okazało był to kluczowy moment dla rywalizacji o zwycięstwo. Raikkonen nie był wstanie utrzymać swojego wysokiego tempa, i z okrążenia na okrążenie tracił do Fernando Alonso, który po zjeździe Raikkonenan na swój pit-stop odzyskał pierwszą pozycję. Na tym problemy Raikkonena się nie skończyły, ponieważ do niego zaczął się zbliżać Michael Schumacher, który nie odbył jeszcze swojego planowanego pit-stopu.

Jarno Trulli zjechał dość wcześnie na swój pit-stop, który kosztował go utratę dobrej trzeciej pozycji, na którą już nie powrócił, ponieważ został wyprzedzony przez Giancarlo Fisichellę, oraz jadącego na jeden pit-stop Felipe Massę (Ferrari). Michael Schumacher na swój pierwszy pit-stop zjechał dopiero na 32 okrążeniu. To wyjaśniło dlaczego Niemiec zajął dopiero piątą pozycję startową. Drugi kierowca Ferrari zjechał na swój pierwszy i zarazem ostatni pit-stop na 36 okrążeniu, dzięki czemu zdołał zakończyć wyścig na piątej pozycji, a przypomnę tylko, że startował z dziesiątej pozycji.

W końcówce wyścigu raz jeszcze na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Miało to miejsce na parę okrążeń przed zakończeniem wyścigu, kiedy to mający problemy z hamulcami Jacques Villeneuve nie opanował swojego bolidu i rozbił się na bandzie. Miało to miejsce na zakręcie „Turn 5”. W tym momencie swoją szansę zwietrzył Michael Schumacher, którego strata do jadącego na drugiej pozycji Kimiego Raikkonena zmalała do kilku sekund. W ostateczności na dwa okrążenia przed metą Raikkonen popełnił błąd, który wykorzystał Michael Schumacher awansując tym samym na drugą pozycję.

Wyścigu do udanych z pewnością nie zaliczy Ralf Schumacher, który z powodów problemów kilka razy wypadał z toru na nawrocie „L’ Epingle” oraz aż sześć razy pojawiał się u swoich serwisantów, aby w końcu wycofać się z wyścigu. Podobne nastawienie może panować w zespole Hondy, ponieważ żaden z kierowców nie zdobył w Kanadzie punktów. Rubens Barrichello w początkowej fazie wyścigu musiał wycofać się z wyścigu, natomiast na parę okrążeń przed końcem jadący na ósmej pozycji Jenson Button został w dość łatwy sposób wyprzedzony przez Davida Coultharda (Red Bull Racing).

Z kolei pierwsze punkty w tym sezonie zdobył Jarno Trulli, który finiszował w wyścigu na szóstej pozycji, za które dostał trzy punkty. Także kolejne punkty zdobył Nick Heidfeld (BMW Sauber F1 Team). Niemiec zakończył wyścig na siódmej pozycji, za którą otrzymał dwa punkty.

W klasyfikacji generalnej kierowców Fernando Alonso powiększył swoją przewagę już do 25 punktów nad Michaelem Schumacherem, tym samym szanse Niemca na wywalczenie ósmego tytułu mistrza świata są coraz mniejsze. Już w następną niedzielę odbędzie się Grand Prix Stanów Zjednoczonych na legendarnym torze Indianapolis.
Źródło: Autor: Andrzej Śliwiński