GP Kanady | Trening 3 | Opis
Data: 09-06-2007
W trzecim i zarazem ostatnim treningu poprzedzającym bezpośrednio kwalifikacje do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Kanady najszybszym kierowcą okazał się kierowca McLarena, Lewis Hamilton. Brytyjczyk uzyskał najlepszy czas podczas tego weekendu, ale można się spodziewać, że już podczas kwalifikacji padnie bariera 76 sekund. Hamilton w trakcie sobotniego treningu jeździł bardzo agresywnie i kilka razy tylko milimetrów brakowało, aby uderzył swoim bolidem w bandy okalające tor.

W ostatniej sesji treningowej nie brakowało emocji. Jeszcze dzisiaj pojawiła się informacja, że Toyota może nie wziąć udziału w dalszej części weekendu Grand Prix z powodu niezbyt wytrzymałego zawieszenia, ale ostatecznie zespół zdecydował się wystawić swoich kierowców do rywalizacji, ale nakazano im mniej agresywną jazdę po krawężnikach. Na 25 minut przed końcem na torze pojawiła się czerwona flaga po tym, jak z awarii uległ bolid Renault R27 prowadzony przez Heikki Kovalainena. Z bolidu Fina na tor wydostał się olej, który był usuwany przez blisko 15 minut. W ostatnich minutach treningu awarii uległ bolid BMW Sauber prowadzony przez Nicka Heidfela, a na sam koniec treningu David Coulthard popisał się efektownym przelotem nad ostatnią szykaną po tym, jak najechał na krawężnik.

Na czele tabeli czasowej zgodnie z przewidywaniami znaleźli się kierowcy McLarena i Ferrari. Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas, a Fernando Alonso musiał się zadowolić trzecim miejscem. Dwóch kierowców McLarena rozdzielił kierowca Ferrari, Kimi Raikkonen, który wyprzedził dwukrotnego mistrza świata o zaledwie 0.006 sekundy. Na czwartym miejscu uplasował się Felipe Massa. Widać wyraźnie, że podobnie jak w we wszystkich wyścigach tego sezonu tempo będzie dyktowane przez te dwie stajnie.

Rewelacyjnie spisali się dwaj kierowcy zespołu Super Aguri. Takuma Sato uzyskał rewelacyjny piąty czas jednego okrążenia, a jego strata wyniosła blisko 0.8 sekundy. Natomiast Anthony Davidson uplasował się na dziesiątej pozycji. Wygląda na to, że Super Aguri jest dobrze dopasowane to toru w Montrealu, ale pozostaje pytanie, czy są wstanie utrzymać tą dyspozycję w kwalifikacjach. Odpowiedz na to będzie już znana o 20.00, kiedy zakończy się sesja kwalifikacyjna.

Bardzo regularnie jeździ Nico Rosberg. Kierowca Williamsa ponownie uzyskał szósty czas jednego okrążenia i stracił zaledwie 0.011 sekundy do Takumy Sato. Zdecydowanie słabiej wypadł Alexander Wurz, który ukończył trening na odległej dwudziestej pozycji. W pierwszej dziesiątce ponownie znaleźli się dwaj kierowcy zespołu Red Bull. Lepszym okazał się Mark Webber uzyskując siódmy czas jednego okrążenia i stracił równo sekundę do najszybszego kierowcy. David Coulthard uplasował się na dziewiątej pozycji ze stratą 0.320 sekundy do swojego kolegi z zespołu. W ostatnim swoim przejeździe Szkot popisał się efektownym przelotem nad ostatnią szykaną prowadzącą na prostą start-meta. Na szczęście dla Coultharda obyło się bez konsekwencji.

Ponownie w pierwszej dziesiątce znalazł się Rubens Barrichello. Kierowca Hondy uzyskał czas dający mu ósmą pozycję. Biorąc pod uwagę dwunastą pozycję Jensona Buttona można się spodziewać trochę lepszego występu japońskiego zespołu w trakcie tego weekendu. Chociaż o ewentualnych szansach kierowców Hondy będzie można mówić dopiero po kwalifikacjach.

Słabo spisali się dwaj kierowcy Renault. Giancarlo Fisichella zdołał uzyskać zaledwie jedenasty czas jednego okrążenia, ale większe powody do zmartwień ma Heikki Kovalainen, który musiał się wycofać z treningu z powodu awarii bolidu Renault R27. Prawdopodobnie będzie potrzebna wymiana silnika, a to będzie kosztować Fina utratę dziesięciu pozycji na starcie do jutrzejszego wyścigu.

Kolejna niezbyt udana sesja treningowa w wykonaniu BMW Sauber. Co prawda Robert Kubica zdołał uzupełnić 12 okrążeń dzisiaj, ale z powodu czerwonej flagi nie mógł w pełni przygotować się do kwalifikacji. Miejmy nadzieję, że pomimo tych trudności Polak spisze się dobrze w kwalifikacjach i będzie wstanie walczyć o czołowe pozycję. Tuż przed zakończeniem sesji treningowej awarii uległ bolid Nicka Heidfelda, prawdopodobnie przyczyna awarii jego bolidu była podobna do tej, jaką miał wczorajszego dnia Robert Kubica. Jeżeli, jednak była to awaria silnika, to Niemca czeka kara przesunięcia o dziesięć pozycji na starcie do jutrzejszego wyścigu.

Już o godzinie 19.00 rozpoczną się kwalifikacje na torze w Montrealu. Patrząc na to, co się działo w treningach można się spodziewać dużych emocji i trochę nieprzewidzianych wyników.
Źródło: Autor: Andrzej Śliwiński