Druga piątkowa sesja treningowa ponownie została zdominowana przez aktualnego lidera klasyfikacji generalnej kierowców, Fernando Alonso (McLaren). Hiszpan ustanowił najlepszy czas okrążenia i jako jedyny kierowca zszedł poniżej 77 sekund osiągając czas 1:16.550 sekundy. Hiszpan w początkowych fragmentach sesji treningowej miał kilka drobnych przód spowodowanych uślizgami tylnej osi jego bolidu, ale dzięki jego wysokim umiejętnością zdołał wyjść cało z opresji. Drugi kierowca Mclarena, Lewis Hamilton stracił do dwukrotnego mistrza świata już ponad 0.7 sekundy i zakończył dzień na trzeciej pozycji.
Dwójkę kierowców McLarena rozdzielił Felipe Massa. Kierowca Ferrari był bliski zejścia poniżej 77 sekund, a do osiągnięcia tego rezultatu zabrakło mu tylko 0.090 sekundy. Ostatecznie Brazylijczyk stracił do Alonso ponad 0.5 sekundy i uplasował się na drugiej pozycji. Kimi Raikkonen ukończył drugi trening na czwartej pozycji w tabeli z najlepszymi czasami. Fin był zarazem ostatnim kierowcą, którego strata do najszybszego kierowcy była poniżej jednej sekundy. Podobnie jak w dwóch poprzednich wyścigach w boksach Ferrari jest Michael Schumacher. Zobaczymy czy obecność siedmiokrotnego mistrza świata pomoże zespołowi w odniesieniu zwycięstwa w niedzielnym wyścigu.
Piąta pozycja padła łupem Nicka Heidfelda (BMW Sauber). Niemiec w drugiej sesji treningowej był najbardziej zapracowanym kierowcą pokonując aż 42 okrążenia toru imienia Gillesa Villeneuve’a. Biorąc pod uwagę jego 20 okrążeń z pierwszego treningu, to Heidfeld pokonał niemal pełen dystans wyścigu. Do pełnego dystansu zabrakło mu zaledwie 8 okrążeń, gdyż w niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania dystans 70 okrążeń. Robert Kubica drugi trening może zaliczyć do bardziej udanych, ponieważ udało mu się przejechać 29 okrążeń, ale już na pierwszym okrążeniu Polak wpadł w poślizg na wyjściu z zakrętu numer 8 i tylną częścią bolidu uderzył w betonową bandę okalającą tor. Na szczęście obyło się bez poważniejszych uszkodzeń i Kubica mógł kontynuować pracę, ostatecznie kończąc dzień na dwunastej pozycji.
Pierwszy trening dla Nico Rosberga (Williams) okazał się bardzo pomyślny. Niemiec nie brał udziału w pierwszym trening, gdyż za jego kierownicą zasiadł kierowca testowy, Kazuki Nakajima. Po tym, jak na drugi trening powrócił za kierownicę Rosberg zdołał wykręcić szósty czas jednego okrążenia. Co prawda jego strata do zwycięzcy drugiego treningu wyniosła ponad 1.4 sekundy, ale większość kierowców nie była wstanie dotrzymać kroku Fernando Alonso. Nieco słabiej wypadł Alexander Wurz (Williams), który ukończył dzień na siedemnastej pozycji ze stratą przeszło 2.3 sekundy.
Dość niespodziewanie wysoko w tabeli czasowej znalazł się Rubens Barrichello. Brazylijczyk uzyskał siódmy czas jednego okrążenia i należał do jednych z najbardziej zapracowanych kierowców dzisiejszego popołudnia w Montrealu wykonując aż 38 okrążeń. Strata kierowcy Hondy do najszybszego kierowcy wyniosła ponad 1.5 sekundy. Tak dobrze już nie spisał się Jenson Button, który uzyskał zaledwie na trzynastej pozycji, ale również był jednym z pracowitszych kierowców drugiego treningu.
Ósmy czas dnia uzyskał Włoch, Giancarlo Fisichella. Kierowca Renault wykonał aż 40 okrążeń w drugim treningu, a jego strata wyniosła ponad 1.5 sekundy do niedawnego kolegi z zespołu, Fernando Alonso. Włoch musiał wykonać dzisiaj podwójną pracę, ponieważ już na trzynastym okrążeniu z udziałem w treningu musiał się pożegnać Heikki Kovalainen. Fin na wyjściu z zakrętu numer 6 uderzył bokiem bolidu w bandę całkowicie niszcząc przednie zawieszenie w swoim bolidzie. W tym samym miejscu w ubiegłym roku swój udział w wyścigu zakończył Jacques Villeneuve.
Dobrą dyspozycję zespołu Red Bull potwierdził w drugim treningu, Mark Webber. Australijczyk ukończył dzień na dziewiątym miejscu będąc równie pracowitym kierowcą, jak Giancarlo Fisichella i partner z zespołu David Coulthard. Szkot uplasował się na jedenastej pozycji w tabeli czasowej. Wygląda na to, że Red Bull po początkowych problemach powoli zaczyna walczyć w środku stawki, ale trzeba będzie poczekać do kwalifikacji, aby ocenić realną dyspozycję austriackiego zespołu.
Bardzo dobrze spisał się ponownie Takuma Sato. Kierowca Super Aguri zamknął pierwszą dziesiątkę kierowców podczas drugiego treningu, a wystarczy wspomnieć, że w pierwszym treningu uplasował się na wysokim jedenastym miejscu. Wygląda na to, że po przejściowych problemach, jakie zespół Super Aguri miał w Monaco, teraz w Kanadzie będzie walczyć ponownie o miejsca w środku stawki. Anthony Davidson nie miał już tak udanego drugiego treningu. Brytyjczyk w pierwszym treningu uzyskał czas dający mu dziesiąte miejsce, ale w drugim treningu nie był wstanie utrzymać tej wysokiej pozycji i ostatecznie dzień zakończył na piętnastej pozycji.
Najszybszym kierowcą zespołu Toro Rosso okazał się Vitantonio Liuzzi. Włoch uzyskał czternasty czas jednego okrążenia i stracił ponad 1.9 sekundy do najszybszego kierowcy. Drugi kierowca Toro Rosso, Scott Speed zakończył dzień nieco niżej notując szesnasty czas. W bolidzie Toro Rosso można było zauważyć nowe przednie skrzydło, które jest łudząco podobne do tego, jakie zastosowane zostało w bolidzie Red Bull RB3.
Największym pechowcem drugiego treningu był Jarno Trulli. Kierowca Toyoty dwukrotnie przerywał swój trening z powodu uszkodzonego zawieszenia w jego bolidzie. O ile w pierwszym przypadku udało się naprawić uszkodzenia i po dłuższej przerwie Włoch powrócił na tor, to już w drugim przypadku uszkodzenia były zbyt poważne, a czasu za mało na ich naprawę. Pierwszy raz Trulli uszkodził zawieszenie ocierając się na o bandę na wyjściu z szykany prowadzącej na prostą start-meta i z uszkodzonym prawym przednim kołem musiał przejechać całe okrążenie. Drugi raz zawieszenie nie wytrzymało po tym, jak Włoch najechał na jeden z krawężników na wyjściu z zakrętu numer 8. Ostatecznie Jarno Trulli ukończył dzień w niezbyt dobrym nastroju i z zaledwie osiemnastą pozycją w tabeli czasowej. Ralf Schumacher także drugiej sesji nie zaliczy do udanych. Po problemach z jego bolidem TF107 ograniczył swoją aktywność do zaledwie 16 okrążeń. Łącznie obaj kierowcy Toyoty w drugim treningu pokonali zaledwie 32 okrążenia.
Na dwudziestym miejscu zakończył trening Christijan Albers. Holender stracił do najszybszego kierowcy ponad 2.9 sekundy. Drugi kierowca zespołu Sypker, Adrian Sutil uplasował się na dwudziestej pierwszej pozycji. Młody Niemiec był też zarazem autorem efektownego przeskoku nad ostatnią szykaną prowadzącą na prostą start-meta po tym jak najechał na jeden z krawężników. Na szczęście dla Niemca obyło się bez żadnej kolizji z pobliską „ścianą mistrzów” i mógł kontynuować swoją pracę.
Jutro o godzinie 16.00 odbędzie się ostatni wolny trening, a już o 19.00 odbędą się kwalifikacje do niedzielnego wyścigu o Wielką Nagrodę Kanady na torze imienia Gillesa Villenvue’a w Montrealu.