W pierwszym piątkowym treningu na torze imienia Gillesa Villeneuve’a najszybszym kierowcą okazał się Fernando Alonso (McLaren). Hiszpan nie ustrzegł się kilku błędów, a jeden mógł zakończyć jego udział w treningu, gdy na ostatniej szykanie podbiło jego bolid na krawężniku i prawie uderzył w bandę. Na szczęście dla Alonso nic się nie stało i mógł kontynuować jazdę. Na drugiej pozycji uplasował się drugi kierowca stajni z Woking, Lewis Hamilton. Obaj kierowcy byli jedynymi kierowcami, którzy osiągnęli czasy poniżej 78 sekund.
Na kolejnych dwóch miejscach uplasowali się dwaj kierowcy Ferrari. Szybszym z tej pracy okazał się Kimi Raikkonen. Fin uzyskał trzeci czas jednego okrążenia, ale podobnie jak Alonso nie ustrzegł się kilku błędów, ale tak jak w przypadku Hiszpana zakończyło się wszystko szczęśliwie. Na czwartej pozycji uplasował się Felipe Massa. Brazylijczyk także popełnił kilka błędów.
Z racji tego, że tor w Montrealu jest częściowo torem ulicznym, to przyczepność jest na nim stosunkowo niska. Oczywiście w raz z postępem weekendu Grand Prix tor będzie coraz bardziej nagumowany i bardziej przyczepny. Z tego powodu większość kierowców popełniała mniejsze i większe błędy, ale obyło się bez żadnej żółtej, a tym bardziej czerwonej flagi.
Pecha miał Robert Kubica. Kierowca BMW Sauber tuż po rozpoczęciu sesji treningowej wyjechał na okrążenie instalacyjne, po którym powrócił do boksów, ale w mniej więcej w połowie treningu po wyjeździe wyjechał ponownie na tor chcąc rozpocząć pracę przygotowawczą do dalszej części weekendu, ale już po jednym okrążeniu wrócił do boksów z problemami technicznymi. Trudno powiedzieć w tej chwili, co było powodem awarii, ale biały dym wydobywający się z tyłu bolidu wskazywałby na awarię silnika. Mimo wszystko Polak może dopatrywać się pewnego rodzaju szczęścia w nieszczęściu, gdyż nie spotkają go za tą usterkę żadne kary przesunięcia na starcie do niedzielnego wyścigu.
Bardzo wysoko w tabeli czasowej uplasował się Mark Webber. Kierowca Red Bull’a uzyskał piąty czas jednego okrążenia w ostatnich minutach pierwszego piątkowego treningu. Dobrą dyspozycję austriackiego zespołu potwierdza też wysoka pozycja Davida Coulthard’a. Szkot uplasował się na dziewiątej pozycji, a zarazem był ostatnim kierowcą, którego strata do zwycięzcy treningu była poniżej jednej sekundy.
Renault nadal potwierdza dobrą dyspozycję za sprawą Giancarlo Fisichelli. Włoch uplasował się na szóstej pozycji, a jego strata wyniosła trochę ponad 0.8 sekundy. Goszczący w ubiegłym tygodniu na ulicach Warszawy, Heikki Kovalainen uzyskał dopiero czternasty czas jednego okrążenia. Dla Kovalainena był to pierwszy kontakt z torem Gillesa Villeneuve’a za kierownicą bolidu Formuły 1. Na zaznajomieniem się z torem zostały Finowi jeszcze dwie sesje treningowe.
Nick Heidfeld po awarii bolidu Roberta Kubicy był jedynym reprezentantem stajni BMW Sauber w pierwszym treningu. Niemiec uzyskał dopiero siódmy czas jednego okrążenia, a jego strata wyniosła blisko 0.9 sekundy. W jego bolidzie nie wystąpiły żadne problemy techniczne, a to pozwala mieć nadzieję, że awaria w bolidzie Roberta Kubicy była tylko wypadkiem przy pracy.
Ostatnio krytykowany Ralf Schumacher za swoją postawę w kilku ostatnich wyścigach, a także brak punktów uzyskał czas dający mu ósmą pozycję w tabeli czasowej. Niemiec był także najaktywniejszym kierowca pierwszego treningu pokonując aż 32 okrążenia. Drugi kierowca Toyoty uplasował się na dwunastej pozycji i wykonał tylko siedem okrążeń mniej od Ralfa Schumachera.
Z dobrej strony zaprezentowali się dwaj kierowcy Super Aguri. Anthony Davidson zamknął pierwszą dziesiątkę kierowców notując stratę niewiele ponad 1.1 sekundy do czasu Fernando Alonso. Jedenasty czas jednego okrążenia uzyskał Takuma Sato. Różnica między oboma kierowcami Super Aguri wyniosła zaledwie 0.002 sekundy. Zobaczymy czy dobra dyspozycja japońskiego zespołu będzie kontynuowana w dalszej części weekendu Grand Prix.
Dopiero na trzynastej pozycji został sklasyfikowany pierwszy kierowca Hondy, Jenson Button. Co prawda strata Brytyjczyka do dwukrotnego mistrza świata wyniosła zaledwie 1.1 sekundy, ale patrząc na dotychczasowe rezultaty nie należy się spodziewać nagłego skoku w przód Hondy. Tym bardziej, że dopiero osiemnasty czas jednego okrążenia zanotował Rubens Barrichello. Strata Brazylijczyka wyniosła już ponad 2.1 sekundy.
Williams był jedynym zespołem, który zdecydował się wystawić w pierwszym piątkowym treningu kierowcę testowego. Kazuki Nakajima zastąpił etatowego kierowcę Nico Rosberga i wywalczył siedemnasty czas jednego okrążenia. Nieznacznie lepiej spisał się Alexander Wurz. Austriak uplasował się na piętnastej pozycji i stracił ponad 1.4 sekundy.
O godzinie 15.00 czasu lokalnego, a 20.00 naszego czasu odbędzie się druga piątkowa sesja treningowa. Miejmy nadzieję, że tym razem Robert Kubica będzie mógł bezproblemowo wykonać zaplanowane zadania przygotowujące zespół BMW Sauber do dalszej części weekendu Grand Prix. Drugi trening powinien także powiedzieć coś więcej na temat aktualnego rozkładu sił. Z dużą doza prawdopodobieństwa można powiedzieć, że wszyscy kierowcy będą używać miękkiej mieszanki opon. Po pierwszym treningu wygląda na to, że McLaren jest minimalnie przed Ferrari. Renault podtrzymuje dobrą dyspozycję z Monaco, ale trudno powiedzieć coś na temat dyspozycji BMW Sauber po występnie Nicka Heidfelda.