GP Monaco | Kwalifikacje | Alonso wywalczył pole position
Data: 26-05-2007
W dzisiejszych kwalifikacjach najmocniejszym i najszybszym zespołem okazał się McLaren, którego kierowcy wywalczyli pierwsze dwa miejsca. Pierwsze pole startowe w tym sezonie, a szesnaste w karierze wywalczył Fernando Alonso, który o blisko 0.2 sekundy wyprzedził swojego młodszego kolegę z zespołu Lewisa Hamiltona. Ostatni raz dwaj kierowcy stajni z Woking startowali z pierwszej linii do wyścigu podczas Grand Prix Belgii w 2005 roku. Podczas kwalifikacji McLaren potwierdził dobrą dyspozycję, którą prezentował już od pierwszego czwartkowego treningu. Czy ta dyspozycja zostanie utrzymana w wyścigu czas pokaże.
Z trzeciej pozycji wystartuje najszybszy z kierowców Ferrari, Felipe Massa, który do ostatnich chwil walczył o najlepszą pozycję. Ostatecznie na swoim ostatnim okrążeniu pomiarowym w trzecim bloku kwalifikacyjnym uzyskał trzeci czas tracąc do Fernando Alonso ponad 0.2 sekundy. Najlepszy rezultat w tym sezonie zanotował Giancarlo Fisichella (Renault). Włoch zdołał awansować do trzeciego bloku kwalifikacyjnego i w dodatku był wstanie walczyć o dobre pozycję ostatecznie kończąc kwalifikację na czwartej pozycji, jednak strata Fisichelli do swojego niedawnego partnera z zespołu Alonso już ponad 0.5 sekundy.
W trzeciej linii ustawią się Nico Rosberg (Williams) i Mark Webber (Red Bull). Kierowca Williamsa uplasował się na piątej pozycji, która dla niego jest najlepszą pozycją startową od czasu jego debiutu w Formule 1. Rosberg był także ostatnim kierowcą, którego strata wyniosła mniej niż jedną sekundę do zdobywcy pole position. Także jest to jedna z najlepszych pozycji startowych dla Marka Webbera. Australijczyk był wstanie walczyć o czołowe pozycję startowe i ostatecznie kwalifikacje zakończył na szóstej pozycji.
W czwartej linii ustawią się dwaj kierowcy BMW Sauber. W rywalizacji wewnątrz zespołu szybszym kierowcą okazał się Nick Heidfeld. Niemiec zdołał uzyskać czas dający mu siódmą pozycję startową. Robert Kubica ostatecznie zakończył kwalifikacje na ósmej pozycji. Jeżeli chodzi o zespół BMW Sauber można przypuszczać, że obaj kierowcy mają na pokładzie swoich bolidów większą ilość paliwa w porównaniu do zespołów, które ich poprzedzają. Oczywiście zostanie to zweryfikowane w trakcie wyścigu.
Pierwszy raz w tym sezonie dwaj kierowcy Hondy zdołali awansować do finałowego bloku kwalifikacyjnego, ale w nim już nie odegrali żadnej roli zdobywając dziewiątą i dziesiątą pozycję. W rywalizacji kierowców Hondy szybszym tym razem okazał się Rubens Barrichello, który właśnie wywalczył dziewiąte pole startowe. Pierwszą dziesiątkę zamknął Jenson Button, który do ostatniego bloku kwalifikacyjnego awansował po dyskwalifikacji Davida Coultharda za blokowanie Kovalainena w drugim bloku kwalifikacyjnym.
W szóstej linii ustawią się Alexander Wurz (Williams) i Vitantoanio Liuzzi (Toro Rosso). Austriak uplasował się na jedenastej pozycji, natomiast kierowca Toro Rosso uzyskał dwunasty czas kwalifikacji. Patrząc na ostatnio osiągane rezultaty obu kierowców, to można powiedzieć, że zdołali osiągnąć dobre pozycję startowe. Na trzynastej pozycji uplasował się Jarno Trulli (Toyota). Włoch okazał się zdecydowanie szybszy od swojego kolegi z zespołu, Ralfa Schumachera, który ukończył kwalifikacje na dwudziestej pozycji. Dopiero czternastą pozycję wywalczył Heikki Kovalainen (Renault). Fin znajdując się na swoim szybkim okrążeniu pomiarowym miał szansę awansować do trzeciego bloku kwalifikacyjnego, ale został zablokowany przez Davida Coultharda (Red Bull). Następne okrążenie już było gorsze i Kovalainen zakończył kwalifikacje już po drugiej sesji kwalifikacyjnej.
Ostatecznie na piętnastej pozycji zakończył kwalifikacje Kimi Raikkonen (Ferrari). Na początku drugiego bloku kwalifikacyjnego Raikkonen znajdując się na swoim pierwszym okrążeniu pomiarowym chcąc przyciąć jeden z zakrętów uderzył prawym przednim kołem w otaczającą tor bandę i uszkodził swoje zawieszenie. Po tym incydencie Fin zatrzymał się na słynnym zakręcie Rascasse. Ten manewr był niemal dokładnie taki sam, który mogliśmy widzieć w ubiegłym roku w wykonaniu Michaela Schumachera. Jednak różnica była taka, że Fin z uszkodzonym zawieszeniem nie był wstanie pokonać tego zakrętu, celem Michaela Schumachera było wstrzymanie sesji kwalifikacyjnej. Naprawa uszkodzeń okazała się niemożliwa do wykonania w trakcie kilku minut, więc Raikkonen musiał zakończyć swój udział w kwalifikacjach.
David Coulhtard (Red Bull) początkowo zapewnił sobie awans do trzeciego bloku kwalifikacyjnego, ale w trakcie ostatnich minut drugiej sesji kwalifikacyjnej zablokował szybko jadącego Heikki Kovalainena (Renault). Fin z tego powodu nie zdołał awansować do finałowego bloku. Sędziowie zawodów w Monaco zareagowali na tą sytuację i ukarali Coutlahrda anulowaniem wszystkich czasów z drugiego bloku kwalifikacyjnego i przesunięciem go na szesnastą pozycję. Na tym zamieszaniu skorzystał Jenson Button, który z jedenastej pozycji został przesunięty na dziesiątą i mógł wziąć udział w trzecim bloku kwalifikacyjnym.
Dość niespodziewanie trudom pierwszego bloku kwalifikacyjnego nie sprostali dwaj kierowcy Super Aguri. Anthony Davidson uplasował się dopiero na siedemnastej pozycji, a jeszcze słabiej wypadł Takuma Sato, który do jutrzejszego wyścigu wystartuje z odległej dwudziestej pierwszej pozycji. Bardzo regularnie podczas weekendu w Monaco jeździ Ralf Schumacher. Niemiec w trzech sesjach treningowych plasował się na dwudziestej pozycji i tą pozycję także wywalczył w kwalifikacjach odpadając już po pierwszym bloku kwalifikacyjnym. Ta pozycja jest sporym rozczarowaniem dla zespołu Toyoty, ale może wyścig będzie już bardziej udany w wykonaniu Niemca.
Jutro możemy się spodziewać bardzo interesującego wyścigu i można stwierdzić, że chyba będzie to najbardziej nieprzewidywalny wyścig tego sezonu. Bardzo interesujący będzie start, a także strategia poszczególnych zespołów i kierowców. Ciekawe jak sobie poradzi Kimi Raikkonen, który będzie startował z odległej pozycji i czy będzie wstanie awansować na punktowane miejsca. Ciekawe jaki rezultat osiągnie Robert Kubica, który twierdzi, że lubi uliczne tory. Zobaczymy jak się to wszystko ułoży dla Polaka w jego pierwszym Grand Prix Monaco.