GP Hiszpanii | Wyścig | Alonso wygrywa w Hiszpanii
Data: 14-05-2006
Hiszpan, Fernando Alonso odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na hiszpańskim torze Circuit de Catalunya, a trzecie w tym sezonie. Kierowca Renault F1 Team od startu do mety jechał niezagrożony na pierwszej pozycji, tracąc je tylko na czas postojów w boksach.
Fernando Alonso po starcie obronił swoją pierwszą pozycję startową i objął prowadzenie w wyścigu. Podobnie dobrym startem popisał się drugi kierowca Renault F1 Team, Włoch Giancarlo Fisichella, który zachował swoją druga pozycję. Nie od dzisiaj wiadomo, że to właśnie zespół Renault F1 Team dysponuje najlepszym systemem startowym z pośród wszystkich zespołów w stawce. Za dwójką kierowców Francuskiej stajni podążali dwaj kierowcy Ferrari, Michael Schumacher zajmujący trzecią pozycję, a tuż za nim Felipe Massa. Najlepszym startem popisał się Fin, Kimi Raikkonen z zespołu McLarena, który startując z 9 pozycji już w pierwszym zakręcie zajmował 5 pozycję wyprzedzając między innymi, Jensona Buttona, Jarno Trulliego, Ralfa Schumachera oraz Rubensa Barrichello.
Z racji, że tor w Hiszpanii nie sprzyja wyprzedzaniu nie wiele takich manewrów obserwowaliśmy dzisiejszego popołudnia. Manewr wyprzedzenia zaryzykował Ralf Schumacher, który zaatakował swojego partnera z zespołu Toyoty, Jarno Trulliego. Próba zakończyła się niepowodzeniem, a dodatkowo Ralf Schumacher uszkodził przedni spojler w swoim bolidzie, i musiał zjechać do boksu na wymianę uszkodzonej części.
Na 11 okrążeniu musiał się z wyścigu wycofać kierowca najsłabszego zespołu Super Aguri F1, Franck Montagny. W tym samym czasie Fernando Alonso uciekał kierowcą jadącym za nim i sukcesywnie powiększał przewagę. W pewnym momencie przewaga Fernando Alonso nad jadącym na trzecim miejscu Michaelem Schumacherem wynosiła już ponad 12 sekund. Wówczas to Fernando Alonso zjechał na swój pierwszy pit-stop. Postój Hiszpana przebiegł bez żadnych problemów i zdołał powrócić na tor na 5 pozycji. Prowadzenie w wyścigu objął Giancarlo Fisichella, który okrążenie później także pojawił się u swoich serwisantów na swój planowany postój. Prowadzenie w wyścigu objął Michael Schumacher, który podobnie jak tydzień temu chciał odrobić stratę do obu kierowców Renaut.
Na 18 okrążeniu błąd popełnił kierowca McLarena, Juan Pablo Montoya, który wykręcił spina i utknął na krawężniku nie mogąc wyjechać ponownie na tor. Na torze pojawiła się żółta flaga na czas uprzątnięcia bolidu z toru. W tym czasie Michael Schumacher jechał bardzo szybko, ale nie tak szybko aby odrabiać znacząco straty. W końcu i Niemiec zdecydował się na swój postój w boksach. Pit-stop przebiegł bez żadnych problemów, a kierowca Ferrari powrócił na tor już na drugiej pozycji, przed Giancarlo Fisichellą.
Przez parę okrążeń Fisichella starał się naciskać na Michaela Schumachera, ale na zakręcie o nazwie „Renault” popełnił błąd pojechał za szeroko i musiał się ratować jadąc po poboczu, co kosztowało Włocha utratę ponad 8 sekund do kierowcy Ferrari. Na prowadzeniu Fernando Alonso utrzymywał swoją przewagę nad Michaelem Schumacherem. Przewaga kierowcy Renault wahała się w przedziale 10-13 sekund, co dawało z pewnością komfort Hiszpanowi.
Na 31 okrążeniu z wyścigu musiał się wycofać Ralf Schumacher, w którego bolidzie awarii uległa elektronika. Jak zapewnił Ralf Schumacher dla stacji RTL przyczyną bezpośrednią wycofania się z wyścigu nie była kolizja z Jarno Trullim, kilka okrążeń wcześniej.
Po tym jak do boksów na swój drugi postój zjechał lider wyścigu Fernando Alonso, prowadzenie w wyścigu objął Michael Schumacher, ale miał zaledwie przewagę 8-9 sekund nad Hiszpanem. Taka przewaga z pewnością nie pozwalała myśleć o powrocie na tor na pierwszym miejscu. Okrążenie po zjeździe Fernando Alonso, do boksów na swój drugi postój zjechał drugi kierowca Renault F1 Team, Giacnarlo Fisichella. Przewaga jaką wypracował sobie Michael Schumacher przed swoim zjazdem do boksów wyniosła 13 sekund. Gdy Niemiec zjechał na swój drugi pit-stop jasnym już było, że wyścig wygra Fernando Alonso, jeżeli nie będzie miał żadnych problemów technicznych. Po wyjeździe z boksu Michael Schumacher powrócił na swoje drugie miejsce, za nim ze stratą ok. 10 sekund jechał Giancarlo Fisichella. Na czwartym miejscu podążał ze stratą paru sekund Felipe Massa, a na piątym miejscu już ze sporą stratą Kimi Raikkonen.
Z wyścigu jeszcze wycofali się: Scott Speed (Toro Rosso), który miał problemy ze swoją jednostką napędową, oraz Christijan Albers (Midland F1 Racing). W końcowej fazie wyścigu już nic ciekawego się nie działo.
Wyścig wygrał Fernando Alonso, a dwa kolejne miejsca na podium zajęli Michael Schumacher, który ukończył wyścig na drugiej pozycji, a na trzecim miejscu do mety dojechał Włoch, Giancarlo Fisichella. Hiszpańska publiczność może być bardzo zadowolona z powodu sukcesu swojego pupila, którym niewątpliwe jest Fernando Alonso.
Następne Grand Prix odbędzie się już na ulicznym torze w Monaco.