GP Bahrajnu | Wyścig | Wygrana Massy, Kubica z punktami!
Data: 15-04-2007
Brazylijczyk z zespołu Ferrari, Felipe Massa odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a trzecie w karierze na torze Sakhir w Bahrajnie. Massa po starcie utrzymał swoją pierwszą pozycję i niezagrożony podążał do mety po zwycięstwo. Drugi na mecie zameldował się objawienie tego sezonu, Lewis Hamilton, dla którego było to już trzecie podium w trzecim starcie w karierze. Ostatnie miejsce na podium zajął Kimi Raikkonen z zespołu Ferrari.
Po trzeciej rundzie tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1 aż trzech kierowców znajdujących się na czele tabele posiada taki sam dorobek punktowy. Liderem jest Fernando Alonso (McLaren), który dzisiejszego dnia ukończył wyścig na piątej pozycji. Drugie miejsce zajmuje Kimi Raikkonen (Ferrari), gdyż w przeciwieństwie do Lewisa Hamiltona zdołał odnieść zwycięstwo. Ostatnim kierowcą z dorobkiem 22 punktów jest właśnie Lewis Hamilton (McLaren), który jest prawdziwym objawieniem tegorocznego sezonu Formuły 1.
W klasyfikacji generalnej konstruktorów nie nastąpiły żadne zmiany, ale dzięki pierwszemu i trzeciemu miejscu kierowców Ferrari, zespół z Maranello zdołał odrobić do McLarena 4 punkty i z dorobkiem 39 punktów zajmuje drugą lokatę. Prowadzi zespół z Woking mając na swoim koncie 44 punkty.
Trzeci wyścig sezonu i po raz trzeci na czwartej pozycji kończy wyścig Nick Heidfeld (BMW Sauber). Niemiec, który startował z piątej pozycji stoczył zaciętą walkę z jadącym na czwartej pozycji Fernando Alonso. W rezultacie po kilku atakach Niemiec zdołał przebić się przed dwukrotnego mistrza świata. Dla kibiców w Polsce najważniejszym wydarzeniem są zdobyte trzy punkty przez Roberta Kubicę, który ukończył wyścig na szóstej pozycji. Jak się okazało po wyścigu, w bolidzie Krakowianina otworzyła się klapka od wlewu paliwa, która go spowalniała.
Ostatnie dwa punktowe miejsca zajęli dwaj włoscy kierowcy. Jarno Trulli (Toyota) był wstanie odeprzeć ataki Giancarlo Fisichelli (Renault), który w ostatnich fragmentach wyścigu był szybszy od swojego rodaka.
Sam start do wyścigu odbył się dość w spokojnych warunkach. Jak zwykle kierowcy walczyli o zajęcie jak najlepszych pozycji przed pierwszym zakrętem. Felipe Massa był wstanie obronić się przed Lewisem Hamiltonem i został liderem wyścigu. Słabszy start zanotował Kimi Raikkonen, który został wyprzedzony przez startującego z czwartej pozycji Fernando Alonso. Co prawda Fin zdołał jeszcze odzyskać swoją pozycję po pierwszym zakręcie, ale nie na długo.
Dobrze wystartowali dwaj kierowcy BMW Sauber. Nick Heidfeld zdołał obronić swoją piątą, a Robert Kubica szóstą pozycję. Polak miał trudniejszą sytuację, gdyż już na dojeździe do pierwszego zakrętu zaczął go atakować Giancarlo Fisichella. Z tyłu stawki doszło do kolizji, w której uczestniczyły trzy bolidy. Adrian Sutil (Spyker) stracił nos i po jednym okrążeniu wrócił do boksów w celu dokonania napraw. Mniej szczęścia miał Jenson Button (Honda) i Scott Speed (Toro Rosso). Obaj kierowcy ukończyli wyścig już po pierwszym zakręcie.
Po tym incydencie na tor wyjechał Samochód Bezpieczeństwa na czas uporządkowania toru z rozsypanych części bolidów i samych stojących na torze pojazdów. Samochód bezpieczeństwa znajdował się na torze tylko przez 2 okrążenia, a po jego zjeździe walka rozpoczęła się na nowo. W tym czasie w boksach gorączkowo starano się naprawić uszkodzenia w bolidu Spyker F8-VII. Ostatecznie to się udało i Adrian Sutil powrócił na tor po spędzeniu w boksach przeszło pięciu minut.
Z przodu stawki Felipe Massa i Lewis Hamilton zaczęli odjeżdżać reszcie stawki. Różnica między tymi kierowcami wahała się w od 0.6 do 1.5 sekundy. W środku stawki zaciętą walkę toczyli trzej kierowcy jeżdżący na silnikach Toyoty. Jarno Trulli był zacięcie atakowany przez Alexandra Wurza, którego z kolei atakował Nico Rosberg. Ostatecznie nerwowo nie wytrzymał młody Niemiec i wypadł z toru tracąc kilka pozycji.
Bardzo dobry start zanotował David Coulthard (Red Bull). Szkot startował z 21 pozycji, a po kilku okrążeniach zdołał awansować na 11 pozycję. Kierowca Red Bull’a był też kierowcą, który rozpoczął pierwszą serię pit-stopów, gdy na 17 okrążeniu zjechał do boksów. Na tym samym okrążeniu do boksów zjechali także, Ralf Schumacher (Toyota) i Alexander Wurz (Williams).
Pewnego rodzaju zaskoczeniem było to, że jako pierwszy z czołówki do boksów zjechał zajmujący drugą pozycję, Lewis Hamilton. Także w tym czasie do boksów zjechał Giancarlo Fisichella (Renault). W tym samym czasie doszło do zaciętego pojedynku pomiędzy Nico Rosbergiem (Williams), a Heikki Kovalainenem (Renault). Niemiec zaatakował Fina na dojeździe do ostatniego zakrętu przed prostą start-meta. Broniący się Kovalainen wywiózł siebie i Rosberga po za tor na asfaltowe pobocze. Jednak ten manewr nie dał zamierzonego rezultatu i Kovalainen stracił zajmowaną przez siebie pozycję.
Na 21 okrążeniu do boksów zjechał lider wyścigu, Felipe Massa. Brazylijczykowi założono ponownie miększą mieszankę opon, a jego postój trwał 8.5 sekundy i wyjechał za Robertem Kubicą, który dzięki zjazdowi do boksów przez Hamiltona i Massę awansował na czwartą pozycję. Jednak kierowca BMW Sauber miał przed sobą zjazd do boksów i jasnym było, że straci zajmowaną przez siebie pozycję.
Na 22 okrążeniu do boksów zjechał zajmujący trzecią pozycję aktualny dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso. Postój Hiszpana trwał 8.4 sekundy i jak się miało okazać była to kluczowa sytuacja dla Alonso, gdyż na torze na jedno okrążenie więcej został jadący tuż za Hiszpanem, Kimi Raikkonen. Fin wykorzystał to okrążenie i po zjeździe do boksów wysunął się na trzecią pozycję.
Na 23 okrążeniu do boksów zjechała dwójka kierowców BMW Sauber. Pierwszy na pit-line wjechał Nick Heidfeld, jego postój trwał 7.9 sekundy. Niemiec ledwie wyjechał od swoich serwisantów, a już u nich zjawił się Robert Kubica. Mimo, że obaj kierowcy zjechali na tym samym okrążeniu, to nie miało większego wpływu na dobrą obsługę Polaka, który powrócił na tor na szóstej pozycji. Oczywiście w tym czasie Na czoło stawki powrócił Felipe Massa, który po pierwszej serii pit-stopów zaczął momentalnie odjeżdżać od zajmującego druga pozycję Lewisa Hamiltona.
Podobnie rzecz się miała w przypadku Kimiego Raikkonena, który zaczął odjeżdżać Fernando Alonso. Natomiast do Alonso zaczął się bardzo szybko zbliżać Nick Heideld, aby na 26 okrążeń przed zakończeniem wyścigu skutecznie zaatakować kierowcę McLarena. Trzeba przyznać, że chyba nikt się nie spodziewał, że BMW Sauber kierowane przez Nicka Heidfela będzie wstanie wyprzedzić teoretycznie lepszego McLarena MP4-22 prowadzonego przez Fernando Alonso.
Na 35 okrążeniu z wyścigu odpadł Takuma Sato (Super Aguri), w którego bolidzie awarii uległa jednostka napędowa Hondy. Japończyk miał o tyle szczęścia, że awaria w jego bolidzie nastąpiła parę metrów od wyjazdu z boksów, więc Sato miał krótką drogę powrotną do swojego garażu. Od tego momentu w przeciągu kilku okrążeń z wyścigu odpadło jeszcze trzech kierowców. Na 20 okrążeń przed metą z wysięgiem pożegnał się fantastycznie jadący tego dnia David Coulthard (Red Bull). Gdy Szkot zjeżdżał do boksów widoczne były płomienie wydobywające się z tylnej części bolidu. Czary goryczy w zespole Red Bull dopełniła awaria skrzyni biegów w bolidzie Marka Webbera.
Alexander Wurz zapoczątkował drugą serię pit-stopów. Miało to miejsce na 34 okrążeniu. Austriak założył wówczas twardą mieszankę. W tym samym czasie Jarno Trulli zdołał wyprzedzić Giancarlo Fisichelle bardzo sprytnym manewrem na dojeździe do ciasnego zakrętu numer 10.
Lider wyścigu, Felipe Massa zjechał do boksów na 17 okrążeń przed zakończeniem wyścigu. Brazylijczyk musiał już założyć twardą mieszankę opon na ostatnie fragmenty wyścigu. Postój Brazylijczyka trwał 8.2 sekundy. Okrążenie do boksów zjechał Kimi Raikkonen i Nick Heidfeld. Kierowcę Ferrari obsługiwano przez 7.6 sekundy, a Nick Heidfeld wyjechał od swoich serwisantów po zaledwie 7.1 sekundach. Przed zjazdem do boksów Kimi Raikkonen znajdował się już bardzo blisko Lewisa Hamiltona. Przewaga Brytyjczyka nad Finem wynosiła niecałe 0.7 sekundy. Zatem kluczowym momentem miał się okazać drugi pit-stop w wykonaniu Brytyjczyka.
Na 43 okrążeniu do boksów zjechał Fernando Alonso. Jego postój trwał zaledwie 6.6 sekundy i Hiszpan powrócił na tor za Nickiem Heideldem, ale jego strata do jadącego przed nim Niemca nieznacznie zmniejszyła się. Na tym samym okrążeniu na planowy postój zjechał Robert Kubica. Postój kierowcy BMW Sauber przebiegł bez problemów i równie, jak postój Fernando Alonso był bardzo szybki i wyniósł 6.4 sekundy. Polak powrócił na tor na szóstej pozycji.
Hamilton zjechał do boksów na 13 okrążeń przed końcem, ale jadący już na twardej mieszance Kimi Raikkonen zamiast zyskiwać stracił czas i nie udało mu się przejść Hamiltona. W dodatku bolid Hamiltona zaczął lepiej się spisywać na twardych oponach i Brytyjczyk zaczął odjeżdżać Finowi. Podobny efekt wystąpił w przypadku Fernando Alonso, który zaczął się zbliżać do jadącego na czwartej pozycji Nicka Heidfela.
Jadący na prowadzeniu Felipe Massa na ostatnich okrążeniach zaczął oszczędzać silnik, który ma wytrzymać jeszcze wyścig w Barcelonie. Dodatkowo Brazylijczyk w padł w korek dublowanych kierowców. To wykorzystał Lewis Hamilton niwelując w dość szybkim tempie stratę do Felipe Massy.
Na pięć okrążeń przed metą udział w wyścigu zakończył drugi z kierowców Super Aguri, Anthony Davidson. W jego bolidzie awarii uległa jednostka napędowa. Kierowca Super Aguri nie zjechał na pobocze, a z dymiącym się silnikiem dojechał od zakrętu pierwszego do zakrętu numer 10 pozostawiając plamy oleju na torze. Było to nieodpowiedzialne zachowanie ze strony mało doświadczonego Brytyjczyka z zespołu Super Aguri.
Do mety już się nic nie zdarzyło i wyścig wygrał Felipe Massa, tuż za nim linię mety przekroczył Lewis Hamilton. Ostatnie miejsce na podium padło łupem Kimiego Raikkonena.
Teraz czeka nas 26 dniowa przerwa w oczekiwaniu na Grand Prix Hiszpanii, które tradycyjnie odbędzie się na torze położonym pod Barceloną – Circuit de Catalunya. W tym czasie zespoły zaplanowały kolejne testy w celu przygotowania się do europejskiego cyklu Grand Prix.