GP Europy | Wyścig | Michael Schumacher wygrywa w Niemczech !
Data: 07-05-2006
Kierowca Ferrari, Michael Schumacher odniósł swoje drugie z rzędu zwycięstwo w obecnym sezonie, zarazem umacniając się na drugiej pozycji w klasyfikacji kierowców. Na drugim miejscu zakończył wyścig Fernando Alonso, a na ostatnim miejscu podium stanął Felipe Massa, dla którego było to pierwsze podium w karierze.

Kierowca Ferrari, Michael Schumacher odniósł swoje drugie z rzędu zwycięstwo w obecnym sezonie, zarazem umacniając się na drugiej pozycji w klasyfikacji kierowców. Na drugim miejscu zakończył wyścig Fernando Alonso, a na ostatnim miejscu podium stanął Felipe Massa, dla którego było to pierwsze podium w karierze.

Start wyścigu przebiegł dosyć spokojnie. Prowadzenie utrzymał Fernando Alonso, za nim uplasowała się dwójka kierowców Ferrari, adekwatnie Michael Schumacher, oraz Felipe Massa. Słaby start po raz kolejny zanotował startujący z 4 pozycji Rubens Barrichello, którego na starcie wyprzedził zarówno Jenson Button, oraz Kimi Raikkonen. W pierwszym zakręcie doszło do kolizji pomiędzy Davidem Coulthardem (Red Bull Racing), a Vitantonio Liuzzim (Toro Rosso). W wyniku tej kolizji uszkodzeniu uległ nos, oraz tylna lewa opona w bolidzie Liuzziego, który nie zdołał dojechać z tymi uszkodzeniami do boksu, i zakończył wyścig w poprzek toru. David Coulthard musiał się wycofać z powodu uszkodzonego zawieszenia.

Na torze na dwa okrążenia pojawił się samochód bezpieczeństwa, na czas uprzątnięcia z toru bolidu Vitantonio Liuzziego. Po wznowieniu wyścigu liderem nadal pozostał Fernando Alonos, za którym podążał jak cień Michael Schumacher. Z nieco większą stratą do prowadzącej dwójki jechał na trzeciej pozycji Felipe Massa, z kolei za Brazylijczykiem podążał kierowca McLarena, Kimi Raikkonen, który z okrążenia na okrążenie tracił coraz więcej do prowadzącej dwójki kierowców.

Na 12 okrążeniu z wyścigiem pożegnał się kolejny kierowca, którym był Mark Webber. W bolidzie Australijczyka awarii uległa hydraulika, pozbawiając go szansy na udany wyścig i zdobycz punktową. Na czele wyścigu nadal pozostawała para Fernando Alonso (P1) oraz Michael Schumacher (P2). Hiszpan w żaden sposób nie mógł odjechać swojemu konkurentowi do tytułu mistrzowskiego. Najwyższą przewagę jaką osiągnął Alonso przed swoim pierwszym postojem wynosiła nie wiele ponad 2 sekundy. Nieco więcej tracił do aktualnego mistrza świata Felipe Massa jadący na trzeciej pozycji.

W środku stawki doszło do walki pomiędzy „nowymi przyjaciółmi” Jacques’em Villeneuve’m, a Giancarlo Fisichellą. Kierowca BMW Sauber F1 Team znajdował się przed kierowcą Renault, który usiłował go za wszelką cenę wyprzedzić. Jednak nie nadarzyła się na to okazją. Za tą dwójką podążał Juan Pablo Montoya (McLaren) mając także nadzieje, że uda się wyprzedzić któregoś z kierowców. W tym czasie jako pierwszy do boksu zjechał Hiszpan, Fernando Alonso, co było lekkim zaskoczeniem dla obserwatorów. Postój Fernando Alonso przebiegł bez większych komplikacji i opuścił pit-line na czwartej pozycji, za Jensonem Buttonem. W tym samym czasie na swój pierwszy pit-stop zjechał drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa. Podobnie jak w przypadku kierowcy Renault, pit-stop przebiegł bez żadnych problemów.

Okrążenie później na swoje pierwsze tankowanie i wymianę opon zdecydował się lider wyścigu Michael Schumacher. Pit-stop przebiegł poprawnie i kierowca Ferrari opuścił boksy na trzeciej pozycji tuż za Fernando Alonso i liderem wyścigu Kimim Raikkonenem (McLaren), który jeszcze nie odbył swojego planowanego postoju w boksach. Po paru okrążeniach Kimi Raikkonen stracił prowadzenie po tym jak sam zjechał do boksu na swój planowy pit-stop. Po wyjeździe z boksów zajął czwartą pozycję, którą zajmował jeszcze przed postojami prowadzącej trójki. Na 28 okrążeniu z wyścigu musiał się wycofać Christian Klien (Red Bull Racing). W bolidzie Austriaka awarii uległ układ przeniesienia napędu. To spore rozczarowanie dla zespołu Red Bull Racing. W dotychczasowych startach zespół zdobył zaledwie 2 punkty. Na tym samym okrążeniu po przekroczeniu lini start-meta musiał wycofać się Jenson Button (Honda F1 Racing). W boldzie Brytyjskiego kierowcy awarii uległa jednostka napędowa. Jest to już kolejne rozczarowujące Grand Prix dla Brytyjskiego kierowcy. Zespół, który zapowiadał walkę o najwyższe cele nie spisuje się najlepiej w tym sezonie.

Kolejną ofiarą awarii jednostki napędowej padł debiutujący za kierownicą Super Aguri SA01, Franck Montagny. Francuz startujący z ostatniej pozycji startowej nie był widoczny przez cały wyścig aż do czasu kiedy, to wycofał się z wyścigu. W momencie, gdy silnik Francuza zaczął się palić nieudolni marshalle, nie potrafili zagasić pożaru. Poirytowany tym Franck Motagny sam zabrał się do gaszenia swojego bolidu. Była to dość zabawna sytuacja zakrawająca o ironię.

Na czelne wyścigu nic się nie zmieniło nadal prowadził Fernando Alonso, i jak cień podążający za nim Michael Schumacher. Na trzecim miejscu znajdował się Felipe Massa, który jechał z przewagą ok. 5-7 sekund nad kierowcą McLarena Kimim Raikkonenem. Zaskoczeniem był wcześniejszy zjazd do boksów lidera Fernando Alonso. Postój Hiszpana przebiegł bez żadnych problemów, który trwał 8.8 sekundy. W tym momencie prowadzenie w wyścigu objął Michael Schumacher, który przejechał trzy okrążenia więcej od kierowcy Renault, przy czym dwukrotnie ustanowił czas najlepszego okrążenia. W końcu i Niemiec zameldował się u swoich serwisantów. Pit-stop Niemca trwał 6.6 sekundy, plus przewaga jaką wypracował podczas tych trzech okrążeń pozwoliła mu na objęcie prowadzenia w wyścigu z przewagą ok. 4-5 sekund nad Fernando Alonso.

Prowadzenie było prowizoryczne, ponieważ realnie na pierwszym miejscu był Kimi Raikkonen, którego czekała jeszcze wizyta w boksach, w których zameldował się 3 okrążenia później. Wówczas realnie prowadzenie objął Michael Schumacher, drugi był Fernando Alonso, ze stratą która dochodziła już do 8 sekund, a trzeci jechał drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa. Nie poprawił swojej pozycji poprzez pit-stopy swojej pozycji Raikkonen, który po wyjeździe z boksów powrócił na swoją czwartą pozycję.

Na 45 okrążeniu z wyścigu wycofał się drugi kierowca zespołu Super Aguri F1, Takuma Sato. Zapewne powodem były problemy techniczne w bolidzie Japończyka. W tym samym czasie na swoje planowe postoje zjechali równocześnie Jacques Villeneuve i Giancarlo Fsicihella. Serwisanci Renault szybciej poradzili sobie z obsługą włoskiego kierowcy, dzięki czemu Fisichella wyprzedził na postojach Villeneuve’a.

Pod koniec wyścigu Felipe Massa naciskany przez Kimiego Raikkonena, zaczął sam naciskać na Fernando Alonso. Strata Brazylijczyka do kierowcy Renault zaczęła topnieć w mgnieniu oka. Ostatecznie Hiszpan zdołał utrzymywać swoja przewagę w granicach 2 sekund nad Felipe Massą. Z kolei Massę zaczął mocno naciskać Raikkonen, którego strata była w granicach od 0.5 sekundy do 1 sekundy. W tym czasie na prowadzeniu kontrolował już wyścig Michael Schumacher, który podtrzymywał tylko swoją przewagę nad Fernando Alonso.

Na 52 okrążeniu odpadło dwóch kierowców. Pierwszym z nich był Juan Pablo Montoya, w którego bolidzie prawdopodobnie awarii uległa hydraulika. Parę chwil później na prostej start-meta wycofał się z wyścigu Ralf Schumacher, w którego bolidzie awarii uległa jednostka napędowa Toyoty. Do końca wyścigu trwała walką pomiędzy Fernando Alonso, Felipe Massa, a Kimim Raikkonenem. Jednak do żadnych zdecydowanych ataków nie doszło i w takiej kolejności kierowcy dojechali na metę. Pierwszy raz w tym sezonie dobrze zaprezentował się Rubens Barrichello, który przeciął linię mety na 5 pozycji dowożąc cenne 4 punkty dla zespołu Hondy. Po niezbyt udanych kwalifikacjach na szóstej pozycji finiszował Giancarlo Fisichella z zespołu Renault. Jednak na najlepsze słowa pochwały zasłużył dzisiejszego dnia Nico Rosberg, który startował z 20 miejsca a do mety dojechał na pozycji 7 opóźniając swój pit-stop do 32 okrążenia. Kolejne cenny punkt dla zespołu BMW Sauber F1 Team dowiózł Jacques Villeneuve, który zakończył dzisiejszy wyścig na 8 pozycji.

Już za tydzień kolejne Grand Prix. Tym razem w rodzimym kraju aktualnego mistrza świata Fernando Alonso. Czy tam Hiszpan zrewanżuje się Michaelowi Schumacherowi?, czy wygra po raz pierwszy na hiszpańskim torze? O tym wszystkim przekonamy się już w niedziele 14 maja o godzinie 14.00 kiedy to nastąpi start wyścigu o wielką nagrodę Hiszpanii na torze Catalunya.
Źródło: Autor: Andrzej Śliwiński