Kierowca Ferrari, Kimi Raikkonen w swojej pierwszej sesji kwalifikacyjnej w nowym zespole zdołał wywalczyć pierwsze pole positon przed jutrzejszym wyścigiem o Grand Prix Australii na torze Albert Park. Dla Raikkonena jest to dwunaste pole position w karierze. Fin zdeklasował rywali, uzyskując czas lepszy od drugiego kierowcy kwalifikacji o ponad 0.4 sekundy. Tym drugim kierowcą okazał się Fernando Alonso, który obok Fina ustawi się w pierwszej linii startowej.
Nadspodziewanie dobrze spisał się Nick Heidfeld, który uzyskał trzeci czas kwalifikacji i wystartuje z drugiej linii obok drugiego kierowcy McLarena, Lewisa Hamiltona. Tym samym można było się przekonać, że BMW Sauber faktycznie dysponuje bardzo szybkim bolidem, a na potwierdzenie tego trzeba powiedzieć, że Robert Kubica zanotował piąty czas i ustawi się na starcie za Nickiem Heidfeldem.
Pierwsze kwalifikacje i pierwsza pechowa awaria, która tym razem dopadła Brazylijczyka, Felipe Massę, który w drugiej sesji kwalifikacyjnej zatrzymał się na torze. Prawdopodobnie awarii uległa skrzynia biegów. Kierowca Ferrari jutro do wyścigu ustawi się na szesnastej pozycji startowej, co nie ułatwi mu zadania i nie ustawia go w gronie faworytów do zwycięstwa w inauguracyjnym wyścigu sezonu 2007.
Prawdziwą sensacją kwalifikacji jest postawa obu kierowców Super Aguri. Jeszcze w ubiegłym sezonie nierealne było, aby choć jeden kierowców japońskiej stajni był wstanie awansować do drugiego bloku kwalifikacji, nie mówiąc już o trzecim. Tym czasem w Australii Takuma Sato był wstanie awansować do trzeciego bloku i ostatecznie uzyskać dziesiątą pozycję. Natomiast Anthony Davidson był bardzo bliski awansu do finałowej dziesiątki ostatecznie jednak zakończył swój udział w kwalifikacjach na drugim bloku, uzyskując jedenastą pozycję startową. Niewykluczone, że jutro któryś z kierowców może zdobędzie pierwszy punkt w krótkiej historii Super Aguri w F1.
Na swoim domowym torze bardzo dobrze spisał się Mark Webber. Australijczyk zdołał zakwalifikować się do trzeciego bloku i w dodatku uzyskał w nim siódmy czas. Mniej szczęścia miał David Coulthard, który odpadł już po pierwszym bloku kwalifikacyjnym. Szkot zanotował dopiero dziewiętnasta pozycję startową.
Tylko jeden kierowca Renault zdołał przebrnąć do trzeciej części kwalifikacji, a był nim Giancarlo Fisichella, który w finałowej sesji zdołał wywalczyć szóstą pozycję startową. Heikki Kovalainen zakończył swój udział w kwalifikacjach po drugim bloku, w którym zajął trzynastą pozycję.
Tylko trzy zespoły miały po dwóch kierowców w finałowej dziesiątce. Po dwójce kierowców McLarena i BMW Sauber dość niespodziewanie dołączyła do nich ekipa Toyoty. Jeszcze na pięć minut przed zakończeniem drugiego bloku kwalifikacyjnego na to się nie zanosiło. Ralfa Schumachera dopadły problemy ze skrzynią biegów, a Jarno Trulli znajdował się po za dziesiątką najszybszych czasów. Jednak w ostatnich sekundach udało się naprawić awarię w bolidzie Schumachera i ten zdołał przejechać jedno pomiarowe okrążenie, które dało mu awans do trzeciej części kwalifikacji. Chwilę później także zdołał zakwalifikować się Jarno Trulli. W ostatnim bloku kwalifikacyjnym Jarno Trulli zdołał uzyskać czas dający mu ósmą pozycję, natomiast Ralf Schumacher uplasował się tuż za nim na dziewiątej pozycji.
Fatalnie wypadli dwaj kierowcy Hondy. Najpierw Rubens Barrichello nie zdołał sprostać wymogą pierwszego bloku kwalifikacyjnego odpadając w nim plasując się na siedemnastej pozycji. Co prawda Jenson Button zdołał awansować do drugiej sesji kwalifikacyjnej, ale nie odegrał tam jakiejś specjalnej roli. Brytyjczyk zdołał się zakwalifikować na czternastej pozycji. Zapowiada się ciężki weekend dla Hondy.
Standartowo już na ostatnich dwóch pozycjach znaleźli się dwaj kierowcy zespołu Spyker. Ponownie lepszym kierowca z pary Albers – Sutil okazał się młody Niemiec. Albers musiał się zadowolić ostatnią pozycją startową.
Już o 4 rano rozpocznie się pierwszy wyścig nowego sezonu. Zapowiada się bardzo interesująco, gdyż kwalifikacje przysporzyły trochę niespodzianek. Głównie chodzi o dobre pozycję kierowców Super Aguri, a bardzo słabe pozycję Hondy. Problemy Felipe Massy z bolidem, a przede wszystkim bardzo dobrego występu Roberta Kubicy i jego piątej pozycji startowej. Miejmy nadzieję, że Polak rozpocznie sezon z dorobkiem punktowym.