GP San Marino | Trening 3 | Schumacher znowu na czele!
Data: 22-04-2006
Poranek kierowców przywitał bardzo ładną pogodą na torze Imola. Ponownie najlepszym kierowcą okazał się kierowca Ferrari, Michael Schumacher, który uzyskał czas 1:23.787 i jako jedyny kierowca sobotniej sesji treningowej zszedł poniżej 1 minuty 24 sekund. Natomiast drugi kierowca Ferrari, Felipe Massa uzyskał czwarty czas okrążenia ze strata 0.596 sekundy do Schumachera. Po trzech treningach widać bardzo dobrą dyspozycję stajni z Maranello, która z pewnością będzie chciała wygrać jutrzejszy wyścig na swoim domowym torze.

Drugi w ostatniej sesji treningowej poprzedzającej kwalifikacje był aktualny mistrz świata, Fernando Alonso z zespołu Renault F1 Team. Hiszpan zanotował czas gorszy od kierowcy Ferrari o 0.281 sekundy. Z większą stratą do Schumachera na trzecim miejscu znalazł się drugi kierowca Renault, Giancarlo Fisichella, który stracił do Niemca już 0.590 sekundy. Trudno określić po treningach, czy Ferrari jest takie mocne czy dyspozycja Renault jest nieco słabsza. Z pewnością w kwalifikacjach będzie się toczyć zażarta walka między tymi dwoma zespołami.

Dopiero piąty czas dzisiejszych sobotnich treningów zanotował Fin, Kimi Raikkonen. Kierowca McLarena uzyskał czas 1:24.626 [+0.839]. Raikkonen jest przedostatnim kierowcą, który ma stratę poniżej jednej sekundy do Michaela Schumachera. Na tor wyjechał tylko na okrążenie instalacyjne Juan Pablo Montoya. Powodem były problemy z pompą paliwową w bolidzie MP4-21. Z pewnością mechanicy uporają się z tą usterką do czasu kwalifikacji i zobaczymy Kolumbijczyka na torze.

Bardzo dobry czas zanotował kierowca Toyoty, Ralf Schumacher, który się uplasował na bardzo dobrej szóstej pozycji. Notabene jest on ostatnim kierowcą, który stracił mniej niż sekundę do zwycięzcy. Znacznie słabiej zaprezentował się Jarno Trulli, który uzyskał pozycję siedemnastą, a jego strata wyniosła ponad dwie sekundy. Po wynikach jakie osiąga zespół Toyoty można zobaczyć progres w porównaniu do początku sezonu.

Słabiej wypadli kierowcy Hondy. Jenson Button zanotował dopiero siódmy czas ze strata ponad sekundową do kierowcy Ferrari, a Rubens Barrichello, który nie spisuje się zbyt dobrze w początkowej fazie sezonu, uzyskał dopiero jedenasty czas jednego okrążenia. Brazylijczyk zanotował stratę wynoszącą 1.254 sekundy. Jak na razie na nie wiele zdały się testy Hondy w przerwie między Grand Prix Australii, a Grand Prix San Marino, ponieważ Honda nie prezentuje się zbyt dobrze przynajmniej na trzech sesjach treningowych.

Bardzo przeciętnie wypadła ekipa Williamsa. Nico Rosberg zanotował dziewiętnasty czas jednego okrążenia, ze strata ponad trzech sekund do Michaela Schumachera. Po za słabą pozycją, którą uzyskał Niemiec, zanotował on jeszcze wypadek, na zakręcie Villeneuve’a Rosberg wpadł w poślizg i wypadł z toru doszczętnie niszcząc swojego Williamsa FW28. W dalszej części weekendu Grand Prix, Rosberg będzie jeździć już zapasowym bolidem, jednak z silnikiem z rozbitego bolidu. Dzięki czemu nie spotka go kara utraty 10 miejsc. Więcej szczęścia podczas treningów miał Mark Webber, który bez problemów przejechał przetrwał cały sobotni trening notując dwunasty czas jednego okrążenia.

Całkiem przyzwoicie spisali się obaj kierowcy Red Bull Racing. Najlepszym z nich był młody Austriak, Christian Klien, który uplasował się w pierwszej dziesiątce kierowców, notując dziewiąty czas jednego okrążenia. Nieco gorzej wypadł doświadczony David Coulthard, który uzyskał tylko trzynasty czas okrążenia ze stratą 1.788 do czasu kierowcy Ferrari.

Jedynym kierowcą BMW Sauber F1 Team, który znalazł się w pierwszej dziesiątce był Kanadyjczyk, Jacques Villeneuve, który zanotował ósmy czas jednego okrążenia i stracił do Michaela Schumachera ponad sekundę. Natomiast Niemiec, Nick Heidfeld zanotował dopiero pietnasty czas dzisiejszych treningów, a jego strata wyniosła już prawie dwie sekundy.

Sesja treningowa przebiegała dość spokojnie, pomimo parokrotnych odwiedzin pobocza przez kierowców ze słabszych zespołów. Dwukrotnie spina wykręcił kierowca Super Aguri, Yuji Ide, także Rosberg rozbił swój bolid. Jednak ani razu nie przerwano sesji treningowej, bo wypadki nie były goźne.
Źródło: Autor: Andrzej Śliwiński