Deszcz wrócił nad tor Monza w sobotę rano skutecznie przeszkadzając zespołom i kierowcą odpowiednio przygotować bolidy do sesji kwalifikacyjnej, która miała się odbyć parę godzin później. Po raz kolejny również wyniki tej sesji nie był wpełni miarodajne.
Nick Heidfeld pojawił się jako pierwszy na torze, a Rubens Barrichello z Hondy wykręcił jako pierwszy czas na oponach wpełni deszczowych, ale poprzednio przestrzelając pierwszą szykanę. Adrian Sutil kolejny raz miał problemy na szykanie Ascari, a kierowcy Renault zapoznawali się bliżej z szykaną pierwszą i drugą po ostrym hamowaniu po długim łuku.
Jenson Button zbyt optymistycznie przejeżdżał przez Roggia w rezultacie czego wykonał efektowny piruet. Potem seria ścięcia pierwszej szykany przez Alonso, Rosberga i Kubice, a później na Roggia Hamilton i również efektowny piruet Sebastiena Bourdais'a. Najszybszym czasem popisał się reprezentant Toyoty – Timo Glock przed Sebastianem Vettelem i Nico Rosbergiem z Williamsa.