Druga sesja treningowa została zakłócona przez mały deszcz, który wystarczył by pojawiło się parę niegroźnych incydentów. Jako pierwszy na tor wyjechał Sebastian Vettel jeszcze na suchym torze, lecz krótko po tym właśnie przyszedł deszcz, przez który kierowcy nie wyjeżdżali na tor. Po paru minutach jednak Vettel ponownie wyjechał na tor. W takich warunkach bardzo dobrze spisywał się Fernando Alonso, który właśnie podczas tej sesji uzyskał najlepszy czas. Był swoistym marginesem oddzielającym dwa Ferrari i dwa McLareny, który podczas tego weekendu dotychczas wiodą naprzemienny prym.
W mniej więcej połowie sesji Kimi Raikkonen najechał na biało czerwona tarkę za dziewiątym zakrętem i stracił panowanie nad bolidem przez co się obrócił i tyłem uderzył w ścianę opon, urywając tylny spojler, ale udało mu się bezpiecznie dojechać do boksów. Deszcz nie tylko przeszkodził mistrzowi świata z ubiegłego roku, ale także Fernando Alonso, który tez znalazł się poza torem, na szczęście bez większych przygód. Co innego spotkało kierowcę Force India, Giancarlo Fisichellę, który po dziesiątym zakręcie – w miejscu w którym Kimi miał incydent zaliczył piruet i uderzył w bandę tyłem oraz przodem bolidu. Powodem tego była prawdopodobnie struga wody, która się wylała ze ściany z opon, w wyniku uderzenia w nie Raikkonena. Dość dużo części się znalazło na torze, przez co sesja została wstrzymana, gdyż nie było jak bezpiecznie pozbyć się bolidu Fisichelli dźwigiem.
Dwadzieścia minut przed końcem sesja treningowa została wznowiona. W tym czasie dużo kierowców zdecydowało się na wyjazd. Także Nelson Piquet Jr, który zaliczył dokładnie taka sama sytuację i w tym samym miejscu co Kimi Raikkonen, ale także i jemu udało się dojechać do boksów, bez utraty tylnego spojlera. Gdy sesja treningowa się skończyła kierowcy postanowili potrenować start do wyścigu w tym także Robert Kubica, który zgasił silnik i bolid musiał być usunięty do pit lane.
Podczas tej sesji Nico Rosberg z Williamsa był przed Sebastianem Vettelem, oraz kierowcą Force India, czyli szósty. Najlepszy dziesiąty czas uzyskał kierowca Toyoty, Jarno Trulli. Nick Heidfeld tym razem był dziesiąty, przed swoim kolegą z zespołu, Robertem Kubicą, Davidem Coulthardem z Red Bull'a, Sebastienem Bourdais'em, Timo Glockiem, oraz Kazukim Nakajimą.
Szesnasty czas uzyskał Giancarlo Fisichella mimo tego incydentu i spotkaniu ze ścianą. Po nim znalazł się Jenson Button i Rubens Barrichello z Hondy, Nelson Piquet Jr, oraz Mark Webber, który też uderzył w ścianę lądując na żwirowej pułapce poza torem znowu na dzieciatym zakręcie.