W drugiej sesji kwalifikacyjnej na torze był większy ruch niż w pierwszej, także w tej sesji działo się więcej niż w pierwszej. Na tor jako pierwszy wyjechał kierowca Force India – Giancarlo Fisichella. W strefie bezpieczeństwa na zakręcie numer 10 na torze na jakiś czas pojawili się policjanci, po tym jak jeden z widzów przeszedł przez barierki i chciał się koniecznie dostać na tor, co było bardzo niebezpieczne, ale zagrożenie tragedia szybko minęło. Nelson Piquet Jr miał problemy z hamulcami przez co ściągało go podczas jazdy w jedną stronę, ale potem szybko wrócił na tor. Częstym widokiem było wyjeżdżanie rożnych kierowców poza tarkę po ostrym zakręcie za mostem.
Tym razem najszybszym kierowcą w całej stawce okazał się Kimi Raikkonen. Jednakże po nim na drugiem miejscu znalazł się Fernando Alonso z Renault, a na trzecim miejscu uplasował się Jenson Button z Hondy, co było raczej zaskakujące widząc rezultat jego kolegi z zespołu, ale to raczej nie jest dowód na to, że te dwa zespoły zaliczyły dużo zwyżkę formy. Alonso być może poniesie karę za to, że na ostatnim ostrym zakręcie przed prostą startową, przejeżdżając tarki przedzielające tor od wjazdu do pit lane, sędziowie się będą się zastanawiać nad konsekwencjami.
Za Buttonem sytuacja była bardziej ustabilizowana; Felipe Massa był czwarty tym razem, a za nim uplasował się Lewis Hamilton i Heikki Kovalainen. Siódmy najlepszy czas należał do Timo Glocka, a tuż za nim był Robert Kubica z BMW Sauber, Nelson Piquet Jr z Renault, oraz Giancarlo Fisichella z Force India.
Mark Webber dotarł do mety z 11 czasem, a po nim znalazł się Nicko Rosberg, który miał dość groźnie wyglądający piruet przed kierowca Red Bull'a, za nim znalazł się David Culthard, a potem Kazuki Nakajima i Jarno Trulli.
Dla Toro Rosso to nie była tak bardzo udana sesja jak pierwsza; Sebastian Vettel był na miejscu 16, a Sebastien Bourdais 19, którego wyprzedził Adrian Sutil i Nick Heidfeld. Ostatnim kierowca był Brazylijczyk Rubens Barrichello.