GP Malezji | Wyścig | Williams
Data: 25-03-2008
Rozczarowujący weekend dla zespołu Williams. Problemy rozpoczęły się już w kwalifikacjach, gdzie Nico Rosberg wywalczył zaledwie 16 pozycję startową, a Kazuki Nakajima z powodu kary wystartował z ostatniego miejsca. W tych okolicznościach trudno było o dobry wynik, a w dodatku na pierwszym okrążeniu doszło do kolizji Nico Rosberga z Timo Glockiem. W rezultacie Williams wyjeżdża z Malezji z zerowym dorobkiem punktowym, a jeszcze tydzień temu w Australii zespół Williams zdobył dziewięć punktów.

Nico Rosberg:
„Wiedziałem, że startując z 16 pozycji musze podjąć trochę ryzyka, aby wyścig był udany i faktycznie poszło mi dobrze podczas startu z dużą ilością paliwa. Jednak doszło do kolizji z Timo Glockiem. Kiedy zostawił mi trochę wolnej przestrzeni znalazłem się obok niego. Domyślam się, że on mnie nie widział, gdy zaczął skręcać w moją stronę, a ja już nie mogłem się wycofać, co było bardzo nieszczęśliwe. Dzisiaj bolid był lepszy w trakcie wyścigu, ale mimo starań to nie był nasz weekend. Teraz czekam na Bahrajn, gdzie sprawy powinny się lepiej potoczyć”.

Kazuki Nakajima:
„Startując z końca, zdecydowaliśmy się na całkiem agresywną strategię i zyskałem kilka pozycji na starcie, ale było ciężko uzyskać bezpieczną przewagę. Na drugim przejeździe miałem przebitą oponę i musiałem się zatrzymać bardzo wcześnie w boksach, co zmusiło mnie do dwóch krótkich przejazdów i długiego ostatniego. Miałem trochę problemów w ostatnim przejeździe i w trakcie przejazdu przez szybki zakręt straciłem kontrolę nad bolidem wpadając w poślizg. Następnie skupiłem się na dokończeniu drugiego wyścigu na jednym silniku”.
Źródło: AT&T Williams Autor: Andrzej Śliwiński