GP Malezji | Kwalifikacje | BMW Sauber
Data: 22-03-2008
Kierowcy BMW Sauber, Robert Kubica i Nick Heidfeld awansowali po raz kolejny do finałowej części kwalifikacji przed niedzielnym wyścigiem na torze Sepang. Dla BMW Sauber jest jedynym zespołem, który dwanaście razy z rzędu miał swoich dwóch kierowców w trzecim bloku kwalifikacyjnym. Na starcie do jutrzejszego wyścigu Robert Kubica wystartuje z szóstego, a Nick Heidfeld z siódmego pola startowego.

Robert Kubica:
„Jestem całkiem zadowolony z dzisiejszych osiągnięć, chociaż niewiele brakowało, abym znalazł się w drugim rzędzie. Nieprzewidywalna pogoda spowodowała opady deszczu w kwalifikacjach. Z ustawieniami, które wybrałem wiedziałem, że kwalifikacje nie będą łatwe dla mnie. Jednak przez weekend włożyliśmy spory wysiłek w przygotowanie się na wyścig, więc jestem optymistą na jutro”.

Nick Heidfeld:
„Jestem bardzo rozczarowany wynikiem Q3. Pierwsze zakręty mojego ostatniego okrążenia poszły całkiem dobrze, ale wtedy pojawiło się kilka wolno jadących bolidów na okrążeniach powrotnych do garażów. Najwyraźniej oni nie otrzymali informacji, że kwalifikacje trwają w dalszym ciągu. Przed zakrętem numer 4 poniosłem dużą stratę czasową, ponieważ obaj kierowcy McLarena znajdowało się na linii jazdy. Myślę, że to kosztowało mnie utratę dwóch dziesiątych sekundy zamiast być trzecim jestem siódmy. Nie tylko nie mogłem jechać po linii, którą chciałem, ale nawet co ważniejsze nie mogłem hamować tam gdzie chciałem. Jednak jestem bardzo zadowolony z mojego bolidu w trakcie kwalifikacji”.

Mario Theissen:
„Ferrari było klasą dla siebie w kwalifikacjach. Za nimi było niezwykle ciasno. Od P3 pięć bolidów dzieliła różnica piętnastu setnych sekundy. W tej grupie nie mieliśmy szczęścia, więc skończyliśmy na szóstym i siódmym miejscu. Podczas jutrzejszego wyścigu decydującą role odegra pogoda”.

Willy Rampf:
„Z tym wynikiem jesteśmy jedynym zespołem mającym w najlepszej dziesiątce dwóch kierowców po raz dwudziesty od zakończenia sezonu 2006. To pokazuje konsekwencje naszego zespołu. Wszystkie trzy części kwalifikacji były bardzo ekscytujące, ponieważ była nieustanna groźba nagłego deszczu. W wyniku tego musieliśmy zmienić nasz program kilka razy. W Q3 wszystko było bardzo wyrównane i nasi kierowcy o mrugnięcie okiem stracili lepsze pozycje. Nick poniósł straty czasowe na jego ostatnim przejeździe, ponieważ on nie miał pustego toru, ponieważ znajdowało się na nim kilka bolidów w czasie okrążenia zjazdowego na aleję serwisową”.
Źródło: BMW-Sauber-F1.com Autor: Andrzej Śliwiński